Forrest Gump

Cytaty z Forresta Gumpa

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Słuchaj, Forrest. Musisz w siebie uwierzyć, wtedy nic nie stanie Ci na przeszkodzie.

Słuchaj, Forrest. Musisz w siebie uwierzyć, wtedy nic nie stanie Ci na przeszkodzie.

Płyń z prądem, przyjacielu, i gdy Cię będzie unosił, leciutko mu pomagaj, omijaj rafy, walcz z mrokiem i nigdy, nigdy się nie poddawaj.

Płyń z prądem, przyjacielu, i gdy Cię będzie unosił, leciutko mu pomagaj, omijaj rafy, walcz z mrokiem i nigdy, nigdy się nie poddawaj.

Większość ludzi, póki ma us­ta zam­knięte, nie spra­wia wrażenia głupków.

Większość ludzi, póki ma us­ta zam­knięte, nie spra­wia wrażenia głupków.

Życie idioty to nie bułka z masłem.

Życie idioty to nie bułka z masłem.

W końcu nie da się ukryć, że jestem idiota i choć wiele kobiet uważa swoich mężów za idiotów to nawet sobie nie wyobrażają co by było, gdyby naprawdę nimi byli.

W końcu nie da się ukryć, że jestem idiota i choć wiele kobiet uważa swoich mężów za idiotów to nawet sobie nie wyobrażają co by było, gdyby naprawdę nimi byli.

Większość ludzi, póki ma us­ta zam­knięte, nie spra­wia wrażenia głupków.

Większość ludzi, póki ma us­ta zam­knięte, nie spra­wia wrażenia głupków.

Kurde balas, myślę sobie, jestem tylko biedny idiota, dlaczego chcą, żebym to ja odpowiadał za przyszłość ludzkości?

Kurde balas, myślę sobie, jestem tylko biedny idiota, dlaczego chcą, żebym to ja odpowiadał za przyszłość ludzkości?

Mama mawiała, że człowiekowi nie potrzeba aż tak dużo, reszta jest tylko na pokaz.

Mama mawiała, że człowiekowi nie potrzeba aż tak dużo, reszta jest tylko na pokaz.
Załaduj więcej

Żaden ze mnie orzeł, fakt, ale nie jestem tak głupi jak się ludziom zdaje, bo to co oni widzą nijak się ma do tego co się telepie w mojej łepetynie

Żaden ze mnie orzeł, fakt, ale nie jestem tak głupi jak się ludziom zdaje, bo to co oni widzą nijak się ma do tego co się telepie w mojej łepetynie

Cza­sami po pros­tu bra­kuje kamieni.

Cza­sami po pros­tu bra­kuje kamieni.

Wcześniej byłem jak pijany we mgle i nic nie kapowałem. A to to się wydarzyło, a to tamto, potem jeszcze coś i zwykle ani jedno ani drugie ani trzecie nie miało sensu. Ale Dan mi wytłumaczył, że wszystko jest częścią jakby większej ogólnej całości, że taki jest porządek rzeczy i każdy musi odnaleźć swoje miejsce w świecie i żyć z nim w zgodzie. Dopiero jak to pojmałem wszystko stało się dla mnie znacznie zrozumialsze.

Wcześniej byłem jak pijany we mgle i nic nie kapowałem. A to to się wydarzyło, a to tamto, potem jeszcze coś i zwykle ani jedno ani drugie ani trzecie nie miało sensu. Ale Dan mi wytłumaczył, że wszystko jest częścią jakby większej ogólnej całości, że taki jest porządek rzeczy i każdy musi odnaleźć swoje miejsce w świecie i żyć z nim w zgodzie. Dopiero jak to pojmałem wszystko stało się dla mnie znacznie zrozumialsze.

Może jestem głupi, ale wiem co to miłość.

Może jestem głupi, ale wiem co to miłość.

No ale wojna to nie mecz futbolowy.

No ale wojna to nie mecz futbolowy.

Upychamy po kieszeniach tyle konserw i granatów ile się tylko da, choć
wybór ile czego brać nie jest prosty, bo niby granata nie zeżresz, a z kolei ciskanie we
wroga konserwami może nie być skuteczne.

Upychamy po kieszeniach tyle konserw i granatów ile się tylko da, choć wybór ile czego brać nie jest prosty, bo niby granata nie zeżresz, a z kolei ciskanie we wroga konserwami może nie być skuteczne.

Ma cienkie wąsy, chodzi z teczką i jedyne o co się troszczy to czy ma buty ładnie wypastowane, dobrze uprasowane spodnie i czystą koszulę. Założę się, że jak rano wstaje to ślini chusteczkę i pucuje sobie dziurkę w du*ie na wysoki połysk.

Ma cienkie wąsy, chodzi z teczką i jedyne o co się troszczy to czy ma buty ładnie wypastowane, dobrze uprasowane spodnie i czystą koszulę. Założę się, że jak rano wstaje to ślini chusteczkę i pucuje sobie dziurkę w du*ie na wysoki połysk.

Gdyby nie mama pewno umarłbym pod tym drzewem - ze smutku, ze starości, od kuli, wszystko jedno.

Gdyby nie mama pewno umarłbym pod tym drzewem - ze smutku, ze starości, od kuli, wszystko jedno.

No i co? Mogę być idiotem, ale przecież przez cały czas chciałem robić dobrze, a marzenia to marzenia, nie? Co tam jeszcze będzie, to zawsze mogę popatrzeć w tył i powiedzieć: przynajmniej nie było nudno. Czy nie mam racji?

No i co? Mogę być idiotem, ale przecież przez cały czas chciałem robić dobrze, a marzenia to marzenia, nie? Co tam jeszcze będzie, to zawsze mogę popatrzeć w tył i powiedzieć: przynajmniej nie było nudno. Czy nie mam racji?