23.05.2017 11:25

Para zamieściła zdjęcie z zaręczyn w sieci. Natychmiast pożałowali, że nie sprawdzili Pierwszego planu

KATEGORIA: INSPIRACJE
61759
KATEGORIA: INSPIRACJE

W dzisiejszych czasach ogromnego przepływu informacji, to że ktoś COŚ WAŻNEGO zamieścił na Facebooku jest tak powszechne, jak ptaki na niebie. Gdy jednak tego nie planował i dzieje się całkowicie przypadkowo, przyciąga naszą uwagę – i tak właśnie stało się, ze świeżo zaręczoną Mirandą Levy.

„Jestem naprawdę wniebowzięta, gdyż miłość mojego życia, poprosił mnie abym została jego żoną. Słowa nie są w stanie wyrazić jak szczęśliwą się czuję i jakie mam szczęście. Nie mógł mi dać właściwego pierścionka, ale ważne jest to, co w środku. Wiem, że niezależnie od spraw materialnych, będziemy razem szczęśliwi. Pilnujcie, aby mieć zarezerwowany termin – Przyszła Pani Kelly."

Dziewczyna natychmiast po oświadczynach jej chłopaka postanowła zamieścić zdjęcie na swoim profilu na Facebooku, informując, że zostanie niedługo Panią Kelly.

Przyszła pani Kelly zapomniała jednak wyciąć ze zdjęcia coś równie interesującego. Jej przyjaciele, oczywiście TO zauważyli i natychmiast wskoczyli na nią jak stado dzikich hien.

Biedna Miranda najprawdopodobniej chciała ogłosić tą nowinę na własnych warunkach i w odpowiednim czasie, ale teraz minęła punkt zwrotny i nic nie mogła już zrobić.

Pozostało jej więc tylko jedno, przyznać się i ogłosić drugą ważną wiadomość dnia!

Czy to jest to o czym myślę, w rogu?

Według mnie (Yo imfao) powinniście to wyciąć...

Myślę, że to co znajduje się "w środku" - tak naprawdę ma znaczenie

Co, a więc jesteś również w ciąży?

Kochanie powinnaś do nas zadzwonić. Twoja matka jest zdezorientowana

Zaczekajcie.. o czym wy do cholery mówicie? Skąd taki pomysł?

W odpowiedzi przesłano im zdjęcie z czerwonym kółeczkiem

Oh

Hej ludzie, spodziewamy się również dziecka

Czy waszym zdaniem test ciążowy był powodem nagłych oświadczyn?

TAK
NIE

Liczba głosujących: 909

TAK - 74%

NIE - 26%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym