01.12.2017, 13:15

Została uprowadzona, a później... zakochała się w porywaczu!

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
3850
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Historia, o której pomyślelibyśmy, że jest możliwa tylko w serialach i filmach...czyli jak uprowadzona kobieta stała się szczęśliwą żoną porywacza i nawet obdarowała go gromadką dzieci! Dziś nie wyobrażają sobie życia bez siebie.

Została porwana, kiedy miała zaledwie szesnaście lat. Niewiele później wypowiedziała przed ołtarzem słowa „dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Mimo że ta obietnica coraz częściej rzucana jest przez ludzi na wiatr, to w tym przypadku zdecydowanie tak nie było.

Meksykanie Faustino Jacinto i Estefania Rodrugiez z miejscowości Villa del Carbon, małżeństwo uważają za jedną z najważniejszych rzeczy w życiu. Bez niego niego nie potrafiliby żyć. Faustino w swojej wybrance zakochał się od pierwszego wejrzenia i zrobił wszystko, aby zwrócić jej uwagę. Już w czasie pierwszej rozmowy powiedział, że chce się z nią ożenić, a po usilnym naleganiu i jej odmowach, porwał ją...

Co ciekawe, w Meksyku zwyczaj porywania przyszłej żony jest nader popularny. Faustino miał wtedy 18 lat, a jego ukochana 16 lat. Dalej to już tylko piękna historia miłosna. Nie mieli wiele pieniędzy, ale pobrali się w otoczeniu najbliższych przyjaciół i rodziny. Jak mówią, od tamtego czasu nie spędzili nawet jednej nocy bez siebie.

Liczba potomków jakich się doczekali jest również bardzo pokaźna: 15 dzieci, 68 wnuków, 114 prawnuków i aż 21 praprawnuków! Faustino ma teraz 103 lata, a Estefania 101. Nie kryją, że wzajemny szacunek w ich związku jest najważniejszy i cieszą się też dzięki temu dobrym zdrowiem. Prawdziwa miłość istnieje, trzeba tylko ją znaleźć i być jej pewnym.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym