01.05.2018, 20:00

Zbudowała zamek… dla swojego psa. Kosztował 25 000 zł! Co zaskakujące, przyświeca jej szczytny cel

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
1642
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Pochodząca z Anglii 53-letnia miłośniczka psów, Susan Crossland, wygrała na loterii zawrotną sumę 1,2 miliona funtów. Zdecydowała, że wykorzysta jej część, żeby rozpieścić swojego czworonoga o imieniu Archie.

Susan skorzystała z usług firmy projektującej plany filmowe The Russel Beck Studio aby pozyskać dla swojego psa jedyną w swoim rodzaju budę wzorowaną na wrotach do zamku Windsor, siedziby angielskiej rodziny królewskiej.

„Kocham śluby rodziny królewskiej, ogólnie rzecz biorąc kocham całą rodzinę królewską”, Susan otwarcie mówi o swojej obsesji.

„Pomyślałam, że byłoby super zrobić coś fajnego dla Archie’go. Więc zbudowałam mu replikę zamku Windsor – teraz pod każdym względem uwielbia swoją nową budę!”, przyznaje podekscytowana kobieta.

Na skonstruowanie jedynego w swoim rodzaju legowiska dla czworonoga Susan wydała 5000 funtów, czyli około 25000 złotych. Budowa psiej nieruchomości trwała 244 godziny, zanim imponujący, miniaturowy zamek upiększył swoją obecnością ogród kobiety.

Susan planuje zorganizować 19 maja imprezę z okazji ślubu księcia Harry’ego i jego wybranki Meghan Markle. To dla niej wielkie święto. Jest pewna, że Archie będzie z dumą nadzorował przebieg przyjęcia niczym prawdziwy monarcha, bacznie obserwując gości zza progu swojej luksusowej budy.

Co ważne, po zakończeniu swojego wymarzonego przyjęcia, Susan zamierza oddać miniaturowy zamek potrzebującym, lub – co bardziej prawdopodobne – odsprzedać go na zasadach aukcji, a pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne.

„Co prawda zbudowałam tę budę dla Archie’go, ale jestem pewna, że to nie koniec jej podróży. Może komuś przyda się bardziej, albo wkrótce przejdzie do hojnych rąk jakiegoś filantropa. Oczywiście, o ile Archie na to mi pozwoli”, tłumaczy z uśmiechem na ustach Susan.

Kobieta bardzo chciałaby, aby „zamek” odkupiła od niej, za niebagatelną sumę, rodzina królewska. Być może dlatego stara się, żeby jej „inwestycja” zyskała na rozgłosie.

„Wierze, że stanowiłaby idealny prezent dla nowego członka rodziny królewskiej”, twierdzi 53-latka. Cóż, nie chcemy rujnować tutaj czyichś marzeń, ale małe dzieci nie mieszkają w budach…

Czy zwycięzcy loterii tracą kontakt z rzeczywistością?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 8

Tak - 100%

Nie - 0%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym