12.08.2017 10:12

Zamiast u kosmetyczki zrobiła to w domu i prawie straciła wzrok!

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
76255
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Tylah Durie – szesnastolatka z Australii zawsze starająca się dbać o swój wygląd bywała częstym gościem salonu kosmetycznego, ale zdarzyło się, że sama chciała wykonać jedną z procedur, którą zazwyczaj zlecała kosmetyczce i skończyło się to nie po jej myśli…

 

Dziewczyna kupiła hennę, przygotowała się, ale nie zrobiła najważniejszej rzeczy, którą zawsze się zaleca – testu alergicznego polegającego na nałożeniu niewielkiej ilości produktu, aby sprawdzić czy nie wywołuje ona niepożądanych reakcji. I niestety wywołała…

Tylah oznajmiła, że wszystko na początku wyglądało tak jak chciała, ale dziwne rzeczy z jej twarzą zaczęły się dziać już po trzydziestu minutach. Zaczęło się od lekkiego swędzenia, które później przerodziło się w takie nie do wytrzymania. Cała twarz, a w szczególności okolice oczu, zaczęła puchnąć, a pod brwiami zaczęły pojawiać się bąble wypełnione ropą. Z oczu, istny horror, zaczęła wylewać się ropa, nawet już nie łzy! Dziewczyna zaczęła tak puchnąć, że nie potrafiła już otworzyć oczu, nazwała swój wygląd wtedy „żabą”.

Nie wiedziała, dlaczego się to wszystko działo. Na ostrym dyżurze lekarze byli niemal pewni, że straci wzrok. Jednak reakcja alergiczna nie była na tyle poważna, żeby spowodować jakiekolwiek stałe zmiany czy uszkodzenia i zaczęła ustępować już po czterech dniach leczenia. Tylah robiła sobie zdjęcia, żeby udokumentować postęp tej, wywołanej ignorancją i głupotą, reakcji i ostrzec wszystkich jak ważne jest, żeby nie ignorować ostrzeżeń na produktach, których używamy. Teraz już chyba każdy z nas przeczyta opakowanie kosmetyku dwa razy, zanim go użyje – dla własnego bezpieczeństwa.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym