17.07.2017 13:08

Wojskowa jednostka... kosmiczna? Amerykanie powołują do istnienia prawdziwych strażników galaktyki

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
4173
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Amerykański rząd planuje utworzyć w swoim wojsku zaskakującą gałąź. Nowe oddziały będą strzec galaktykę i walczyć o pokój w… przestrzeni kosmicznej? To pomysł, dosłownie, nie z tej planety.

Nie ma nic niezwykłego w corocznych militarnych zmianach organizacyjnych, jakie z inicjatywy kongresu przechodzi amerykańskie wojsko. Jednak mało kiedy zdarza się, żeby tak bezprecedensowo (stosunek głosów za do głosów przeciw: 60 do 1) zagłosowano za utworzeniem tak egzotycznej inicjatywy.

Ustawa, nad którą wciąż trwają debaty, umieszcza wśród obowiązków „Oddziałów Kosmicznych” między innymi utworzenie działających w przestrzeni kosmicznej, gotowych do walki jednostek wojskowych „biorących kluczowych udział oraz wygrywających konflikty militarne”.

Ze względów organizacyjnych, „Oddziały Kosmiczne” stanowić będą część amerykańskich sił powietrznych, podobnie jak piechota przynależy do marynarki wojennej. Zarządzać ma nim wyznaczony przez prezydenta na okres sześciu lat dowódca.

Jest tylko jeden problem: Kierownictwo amerykańskich sił powietrznych nie są szczególnie zachwycone perspektywą trzymania pod swoimi skrzydłami jeszcze jednej, dodatkowej dywizji – nawet jeśli mają być to prawdziwi „strażnicy galaktyki”.

Negatywna reakcja organów dowodzących siłami powietrznymi mnie zszokowała”, nie ukrywa republikański polityk, Mike Rogers. Kongresmen jest jednym z członków komitetu opracowującego legislację mającą uczynić „oddziały kosmiczne” rzeczywistością.

Wysoko postawieni przedstawiciele wojskowi uważają za niepotrzebne powoływanie całej nowej gałęzi wojska, a więc i wywrócenie do góry nogami całych aktualnie prowadzonych starań dotyczących eksploracji i bezpieczeństwa przestrzeni kosmicznej. Tymi sprawami od 1982 roku zajmuje się już inna specjalna jednostka, Dywizjon Kosmiczny Sił Powietrznych.

„Takie coś tylko pokomplikuje sprawy, pogłębi papierkologię w naszym łańcuchu organizacyjnym, a do tego pożre duże ilości pieniędzy”, twierdzi dowódca wojskowy, Heather Wilson.

Cóż, jeszcze trzeba będzie wypracować rozwiązania dla wielu wątpliwości targających niezachwyconymi tym pomysłem militarystów. Zanim potencjalne „Oddziały Kosmiczne” oficjalnie powołane zostaną do istnienia, może minąć trochę czasu. Przynajmniej ich nazwa brzmi jak coś rodem z filmu sci-fi, a to zawsze plus!

Czy amerykanie szykują się do wojny z kosmitami?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 18

Tak - 78%

Nie - 22%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym