11.12.2017, 12:05

Ten porzucony piesek albinos musi nosić okulary, a silne słońce może go... zabić!

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
694
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Zbyt długi czas spędzony na zabawach na słońcu mógłby dla tego przesłodkiego pieska albinosa oznaczać poważne komplikacje zdrowotne, a nawet śmierć.

Australijskie słońce nie służy temu uroczemu sznaucerowi miniaturowemu, Sherlockowi. Rzadka forma albinizmu, która towarzyszy mu od urodzenia, sprawia, że skóra i oczy zwierzaka są wyjątkowo wrażliwe na promieniowanie słoneczne.

Zabawy na podwórku mogłyby skończyć się dla Sherlocka wystąpieniem śmiertelnego raka skóry, a w najlepszym przypadku silnymi poparzeniami. Dlatego też za każdym razem, gdy wychodzi z domu, na pyszczku musi mieć założone specjalne okulary, a w futrze wtartą grubą warstwę kremu z filtrem przeciwsłonecznym.

Niespotykana wada genetyczna sprawiła, że w ciele Sherlocka nie znajdzie się nawet odrobina melaniny. Skóra psa jest bladoróżowa, jego futro białe, a oczy przeszywająco jasnoniebieskie. A to wszystko pomimo tego, że mama niezwykłego zwierzaka jest czarna jak smoła, co wśród sznaucerów miniaturowych wcale nie należy do rzadkości.

Poza unikalnym wyglądem, dotknięte albinizmem pieski często muszą radzić sobie z licznymi problemami ze wzrokiem oraz słuchem. Szczęśliwie dla Sherlocka, mutacja nie wpłynęła na jego zdolność postrzegania świata... ani na jego wspaniały charakter.

Pierwszy właściciel psa, przerażony nowymi obowiązkami, jakie stawiałaby przed nim potrzeba opieki nad chorym zwierzakiem, oddał Sherlocka do domu tymczasowego. Stało się to niedługo po tym, jak szczenię przyszło na świat. 10-miesięczny dzisiaj piesek trafił wówczas pod dach Netty McKay, miłośniczki zwierząt zapewniającej bezdomnym psom w potrzebie już od dziesięciu lat.

Netta nie spodziewała się, że rozkocha się w Sherlocku tak bardzo, że na zawsze pozostanie on członkiem jej rodziny.

„Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, po prostu było w nim coś specjalnego. Nie miałam pojęcia czego spodziewać się po chorym piesku, ale od razu wiedziałam, że go adoptuję na stałe”, przypomina sobie Netty.

Netta McKay wraz z mężem zdecydowali o przygarnięciu Sherlocka na stałe także dlatego, że posiadali już doświadczenie z albinotycznymi zwierzątkami. Ich wiedza na temat opieki nad psami dotkniętymi takim schorzeniem genetycznym pomogła im zapewnić Sherlockowi dobry dom.

„Trafiają do nas naprawdę różne psy, kierując się ich dobrem z czasem oddajemy je nowym właścicielom, dając im szansę na szczęśliwe życie w nowej rodzinie”, mówi Netta. „Odpowiadając na ogłoszenie o Sherlocku nawet nie przechodziła nam przez głowę myśl, że z czasem zostanie on naprawdę naszym pieskiem”, dodaje kobieta.

Internetowa sława Sherlocka doprowadziła do tego, że został on… modelem! Australijska agencja fotograficzna Animal Magic podpisała niedawno kontrakt z właścicielką pieska. Kto wie, może powinniśmy się nastawić na to, że w przyszłości jego wesoły pyszczek częściej spoglądał będzie na nas z billboardów reklamowych i filmowych ekranów?

Czy wzięlibyście na siebie trud opieki nad albinotycznym zwierzęciem?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 8

Tak - 50%

Nie - 50%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym