22.07.2017 19:37

Oto szczury, które adoptowały... porzucone kocięta. Poznaj niezwykłych rezydentów „kociej kawiarni”

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
6448
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Myślisz, że koty i szczury to naturalni wrogowie? Cóż, okazuje się, że takie przekonanie to nic innego, jak efekt naszych kulturowych przyzwyczajeń. Szczury ze znajdującej się w Nowym Jorku niezwykłej kawiarni opiekują się... małymi kociętami. Wychowują je jak własne młode.

Szczury Emile i Remy opiekują się kociętami przebywającymi w Brooklyn Cat Cafe, kawiarni prowadzonej przez miłośników zwierząt i funkcjonującej także jako dom tymczasowy dla wielu skrzywdzonych przez los mruczków, dostępnych do adopcji dla gości restauracji.

Jak to się stało, że w tej kawiarni-schronisku szczury wylądowały w jednej „rodzinie” z kociakami? Jak wyjaśnia Anne Levin, rzeczniczka organizacji prowadzącej restaurację, międzygatunkowe połączenie miało swój początek gdy pod dach Cat Cafe trafiła chora na białaczkę mała kotka o imieniu Ebony.

Prowadzący schronisko lekarze musieli odizolować chorego zwierzaka od innych kotów, jednak mające zaledwie miesiąc maleństwo potrzebowało towarzystwa. W głowie weterynarzy pojawił się zaskakujący pomysł, w konsekwencji którego... Ebony zamieszkała ze szczurem o imieniu Ivory.

Niestety, mimo najlepszej opieki medycznej, Ebony odeszła w wieku czterech miesięcy. Jednak jej krótkie życie wcale nie było smutne, ani samotne, a to właśnie jej dzięki jej szczurzemu towarzyszowi, z którym nie rozstawała się ani na moment.

Pracownicy kawiarni z utęsknieniem wracają do wspomnień chwil, kiedy szczur Ivory i kotka Ebony jak gdyby nigdy nic bawili się ze sobą, aż nie zasnęli z wycieńczenia. Po tym, jak Ebony odeszła z tego świata, Ivory zdążył też zaprzyjaźnić się z kilkoma innymi „odizolowanymi” kotami, zanim umarł w sędziwym jak na szczura wieku.

Wkrótce po śmierci Ivory, kawiarnia przygarnęła pod swój dach kolejną parę szczurów, Remy i Emile. Gryzonie stanowią teraz „rodzinę zastępczą” dla wszystkich tych nowych kocich mieszkańców, którzy są zbyt młodzi na szczepienia, a więc niebezpiecznie byłoby wystawiać je na kontakt z dorosłymi kotami.

Remy i Emile doskonale zajmują się małymi kociętami, myjąc je i bawiąc się z nimi. Za nic mają sobie różnice gatunkowe. „Szczury nie boją się kotów, pozwalają im bawić się swoimi ogonami, dopóki te oczywiście robią to delikatnie”, wyjaśnia strona internetowa kawiarni.

Szczurzy „rodzice zastępczy” to wybawienie przede wszystkim dla tych kociąt, które po trafieniu do kawiarni-schroniska w innym wypadku skazane byłyby na samotność.

„Ludzie nie doceniają jak mądre i urocze potrafią być szczury”, śmieje się Anne Levin.

Czy wśród zwierząt istnieją "naturalni wrogowie"?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 53

Tak - 60%

Nie - 40%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym