08.05.2018, 20:00

Skarżyła się na przewlekły katar. Lekarze mówili, że to alergia. Nie mogli bardziej się mylić…

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
2380
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Kendra Jackson wierzyła, że jej przewlekły katar to nic innego, jak objaw przeziębienia albo alergii. Chociaż kobieta cierpiała na niedrożność nosa przez lata, to trwała ona w przekonaniu, że za swój stan zdrowia powinna obwiniać tylko swój słaby układ odpornościowy. W głębi ducha czuła jednak, że to objaw poważniejszych problemów.

„Gdziekolwiek szłam, zawsze miałam przy sobie paczkę chusteczek, schowaną w kieszeni”, przypomina sobie Kendra. „Mój katar był jak wodospad, lał się nieustannie”, dodaje, nie owijając w bawełnę.

Specjaliści, z którymi konsultowała się kobieta, przekonywali ją, że przewlekły katar to nie powód do zmartwień. Lekarze tłumaczyli, że jej stan to reakcja organizmu na obecne w powietrzu alergeny. Upierali się przy tej diagnozie, pomimo że przepisywane Kendrze leki nie przynosiły żadnej ulgi.

W końcu Kendra poznała prawdę. Ciecz uchodząca jej z nosa wcale nie była katarem, a… płynem mózgowo-rdzeniowym!

Po naciskach ze strony pani Jackson, specjaliści w końcu potwierdzili, że kobieta ma poważne problemy ze zdrowiem.

Dr Christie Barnes ze szpitala Nebraska Medicine odkryła, że Kendra traciła każdego dnia około PÓŁ LITRA płynu mózgowo-rdzeniowego. Chirurgom udało się zatamować ten wyciek dzięki nowoczesnemu zabiegowi. Z użyciem mikroskopijnej kamery lekarze dokładnie określili miejsce pęknięcia w czaszce pacjentki, a następnie je naprawili z wykorzystaniem tkanek tłuszczowych pobranych od kobiety.

Kendra zauważa, że przewlekły katar zaczął jej doskwierać po incydencie z 2013 roku, kiedy to była ofiarą wypadku samochodowego. Jednak przez to, że lekarze nie dopatrywali się związku pomiędzy jej urazem a wyciekiem z nosa, kobieta sama również nie podejrzewała, że może mieć aż tak poważny problem.

“Przed zabiegiem lało mi się z nosa tak bardzo, że często nie mogłam spać. Chwilami czułam się jak zombie”, opowiada Kendra Jackson, „Na szczęście teraz już nie muszę ze sobą wszędzie nosić chusteczek i w końcu się wysypiam!”, cieszy się kobieta.

Boicie się błędnej diagnozy?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 27

Tak - 78%

Nie - 22%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym