14.09.2017, 18:14

Rozpychanie odbytu, powolne pieczenie czyli ... 10 najokrutniejszych narzędzi tortur

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
13746
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Tortury wykorzystywane były już od starożytności, aby zadać ofierze ból dla uzyskania zeznań, zemszczenia się lub dla przyjemności masochistów. Zobacz jakie były najokrutniejsze narzędzia tortur w historii! 

1. Byk z brązu

Z tym narzędziem tortur wiąże się  naprawdę ciekawa historia! Pierwotnie powstało ono jako instrument muzyczny dla Falarisa – władcy Sycylii. Skonstruował go Perillus, który jednak wpadł na pomysł, aby wsadzać do niego skazańców, rozpalać pod bykiem ogień, a krzyki powolnie palonych żywcem ludzi miały wydobywać się dzięki zniekształcającemu modulatorowi głosu jako ryk zwierzęcia. Falarisowi pomysł się spodobał i poprosił Perillusa aby wszedł do byka i zademonstrował jego działanie. Kiedy nieświadomy niczego wynalazca znalazł się w środku, Falaris rozkazał rozpalić pod nim ogień i tak Perillus stał się pierwszą ofiarą swojego wynalazku. Perillusie, gratulujemy pomysłowości!

2. Republikański ślub

Była to popularna obok gilotynowania i palenia na stosie kara podczas Rewolucji Francuskiej. Polegała ona na przywiązaniu do nagiego mężczyzny nagiej kobiety i utopieniu ich w lodowatej wodzie. Jeśli akurat nie było dostępu do wody, „parę” przebijano mieczem lub bagnetem. Karze najczęściej poddawani byli księża i zakonnice.

3. Kozioł czarownic

Popularne w czasach hiszpańskiej inkwizycji, jedno z najgorszych narzędzi tortur. Najczęściej stosowany wobec kobiet, które sadzano na koźle – desce z ostrym klinem na górze. Następnie kobiecie dodawano coraz większe obciążenia, do czasu aż klin nie przeciął ofiary.

4. Piła

W tej torturze ofiarę przywiązywano za kostki, tak aby krew spływała do mózgu, co sprawiało, że dłużej była świadoma bólu. Następnie oprawca przecinał ciało na pół, czasem zatrzymując się na brzuchu, co przedłużało agonię. 

5. Bocian – córka śmieciarza

Nazwa tego narzędzia pochodzi od jego wyglądu – przypomina ono bociana lub kobietę w długiej sukni. Nakładano je na szyję, nadgarstki i kostki torturowanej osoby tak, aby wywołać bolesne i silne skurcze brzucha i odbytnicy. Śmierć przychodziła bardzo powoli, a z upływem czasu dolegliwości doprowadzały karaną osobę do szaleństwa.

6. Gruszka

Gruszkę stosowano za różne przewinienia w różny sposób – za pomówienia i bluźnierstwo doustnie, za stosunki płciowe z szatanem – dopochwowo, a za homoseksualizm doodbytniczo. Narzędzie wkładano w otwory ciała, a następnie rozwierano za pomocą śruby lub mechanizmu sprężynowego (wtedy gruszka otwierała się niczym parasol). Niektóre gruszki wyposażone były także w ostrza, które rozrywały wnętrzności.

7. Żelazna dziewica

Wbrew powszechnej opinii to urządzenie nie miało na celu uśmiercenie ofiary, a było rodzajem płaszcza hańby. Do pudła o kształcie dopasowanym do ludzkiego ciała wprowadzano skazanego, a następnie zamykano klapę, na której zamocowane były kolce. Te jednak skonstruowane były tak, aby zranić, ale nie zabić skazańca. Mało kto wie, że większość eksponatów w muzeach to falsyfikaty, do których dodano ostrza i sztylety, aby zwiększyć zainteresowanie turystów.

8. Toca

Kolejna tortura, która wywołuje ciarki. Skazaniec najpierw przywiązywany był do deski, następnie jego ciało było rozciągane. Do ust wkładano kawałek długiego płótna i wlewano wodę – aby uniknąć uduszenia, ofiara połykała wodę razem z płótnem. Płótno dochodziło aż do żołądka, a kiedy z ust wystawał tylko kilkucentymetrowy kawałek, oprawca gwałtownie wyciągał go, co sprawiało ogromny ból. Zgodnie z zasadami podczas jednej sesji można było zużyć nie więcej niż osiem litrów wody. Niestety, jeśli skazaniec nie chciał przyznać się do winy sesję trzeba było powtórzyć.

9. Kołyska Judasza

Torturę wymyślił H. Marsili, chcąc uniknąć stosowania okrutnych męczarni podczas przesłuchań, ale jak sami za chwilę zobaczycie coś poszło w jego planie bardzo nie tak. Tortury przy pomocy kołyski Judasza polegały na ustawieniu na podłodze drewnianego ostrosłupa, podwieszeniu podejrzanego pod sufitem i wielokrotnym zrzucaniem go na wierzchołek kołyski, tak aby zagłębił się on w przypadku mężczyzn w odbyt, a w przypadku kobiet w pochwę. Torturę stosowano dopóki ofiara nie przyznała się do winy, a jeśli traciła ona przytomność, cucono ją i kontynuowano przesłuchanie. Ciekawe, czy gdyby pana Marsili posadzono kilka razy na kołyskę, dalej uważałby, że to bezbolesny sposób przesłuchiwania?

10. Zgniatacz głowy

Skuteczne narzędzie przy przesłuchaniach, bo zaledwie kilka obrotów śruby rozwiązywało język podejrzanemu. Urządzenie zbudowane było z belki górnej i dolnej, oraz mechanizmu, którego przekręcanie powodowało miażdżenie głowy. Modyfikacją był podwójny zgniatacz głowy wykorzystywany przy konfrontacji zeznań. Oskarżony z mniejszym progiem bólu szybciej zmieniał zeznania niż osoba bardziej wytrwała.

 

 

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym