08.06.2017 20:18

Pies połknął 23 naboje karabinowe. To postawiło jego właściciela w kłopotliwej sytuacji

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
3538
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Benno, sympatyczny belgijski pies pasterski, zjadł w swoim życiu wiele dziwnych przedmiotów i praktycznie nic nie jest w stanie uchować się przed jego żarłocznym apetytem.  Jego żołądek można by podejrzewać o pancerną odporność. Jak się okazuje, akurat właśnie naboje zawiodły go do weterynarza. Tym razem, nasz żarłok bez wahania pochłonął 23 naboje kalibru .308, dając swoim właścicielom posmakować niemałej dawki stresu.

Możesz przygotować swoje mieszkanie tak, żeby było bezpieczne dla dziecka. Ale nie dla Benno”. - opowiada Larry Brassfield głaszcząc swojego futrastego przyjaciela. „Bóg jeden wie o wszystkim czego próbowaliśmy. I odnieśliśmy porażkę”.

Amunicja natrafiła na wścibski nos nieposkromionego łakomczucha, kiedy Larry pozostawił ją niezabezpieczoną w torbie obok łóżka.

To wyjątkowa sytuacja, która nie wydarzyła się nigdy wcześniej - ale akurat skończyło się miejsce w pojemnikach na naboje. Krótka sposobność wystarczyła, aby Benno nabrał ochoty na konsumpcję tej niezwykłej strawy.

We wtorek rano obudziła mnie żona, zwracając mi uwagę na to, że nasz pies zwymiotował… amunicją. Zerknąłem na śmierdzącą kałużę i stało się jasne, że Benno znowu zjadł coś, czego nie powinien” - zdradza Brassfield. Zwrócone naboje były pogryzione i pozgniatane, mogło by się zdawać, że gotowe w każdej chwili wybuchnąć.

 

Specjalista w lecznicy zwierząt po prześwietleniu psa doszukał się w jego układzie trawiennym aż 17 naboi. Lekarz weterynarii - Sarah Sexton przyznaje, że widok ten był dla niej niemałym szokiem.

„W szkole uczą, że są rzeczy, które znajdziemy tylko w książkach i są rzeczy, na które natkniemy się w prawdziwym życiu. Schorzenie Benno to zdecydowanie ta pierwsza kategoria. Podobnych incydentów nie znajdziemy w podręczniku” – mówi Sarah.

W pierwszej chwili zdawało się, że nie ma nawet sensu zaczynać operacji. Ołów i cynk, materiały z jakich najczęściej wykonuje się pociski, są dla psów śmiertelnie toksyczne. Na szczęście, akurat kupione przez Larry'ego naboje były nietypowe, zrobione z miedzi i mosiądzu. Tylko to uratowało psa, od pewnej śmierci.

 

Zabieg usunięcia z brzucha Benno swoistych „ciał obcych” poszedł na szczęście szybko i bez większych problemów. Cała operacja trwała około dwóch godzin, a chirurg i obecni przy stole operacyjnym właściciele nie stronili od żartów, a z ich twarzy nie znikał uśmiech.

Nie obyło się jednak bez potknięć. Po jej zakończeniu i badaniu kontrolnym w trzewiach psa odkryto jeszcze dwa naboje. Nie trafiły jeszcze zbyt głęboko i zwierzę wciąż miało możliwość bezproblemowego zwrócenia ich o własnych siłach.

Weterynarz (Sexton) podjęła decyzję, że lepiej będzie wstrzymać się przed ponownym inwazyjnym zabiegiem.

Pięć dni później Benno własnymi siłami zwrócił pozostałe naboje. Udowodnił tym samym słuszność decyzji swojego opiekuńczego lekarza. Teraz pies jest na ostatniej prostej do pełnego zdrowia.

Ciekawe, czy jego właściciele równie szybko otrząsną się ze stresu i zmartwień jakich najedli się przez niesfornego czworonoga.

 

Czy wina za całe zdarzenie leży po stronie właścicieli psa?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 45

Tak - 58%

Nie - 42%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym