04.09.2017, 10:28

Niepokoił sąsiadów, a po makabrycznym odkryciu policjantów stał się postrachem całego świata...

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
14789
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Pewnego razu w Plainfield w Wisconsin żył sobie nastoletni Ed Gein, który zainspirował powstanie „Milczenia owiec”, domyślacie się dlaczego? Chłopak ten bardzo się izolował, bo tak nakazywała mu przesadnie religijna mama. Wkrótce dom Eda miejscowe dzieci zaczęły nazywać nawiedzonym, a ich rodzice śmiali się z opowiadań o Edzie tańczącym nago wokół zwłok przy świetle księżyca, przecież to nie mogło mieć miejsca, a może...

Wszystko zaczęło nabierać kolorów kiedy to zniknęła pani Worden, która ostatnio była widziana z Edem, na początku wątpiono w jego udział w tym, ale trzeba było sprawdzić poszlaki. Policjanci nie zastali Eda w jego posiadłości, ale zbadali ją sami. Odkryli odór zepsutego mięsa i mieszkające tam szczury. W pewnym jednak momencie szeryf myślał, że to na co patrzy, to jeleń, ale po dłuższej chwili uświadomił sobie, że to zwłoki Berenice Worden. I od tego zaczęło się śledztwo. Jego dom był wypełniony ludzkimi zwłokami, czaszkami i rozkładającymi się organami. Znaleziono też ludzką skórę, twarze dziewięciu kobiet powieszone na ścianie, krzesła z ludzkich kości i ubrania z ludzkich organów.

Edward Theodore Gein nie miał łatwego życia, jego ojciec był uzależniony od wódki, a matka aż zanadto od religijności, a do tego chłopak był całkiem izolowany od świata. Ed jednak radził sobie dobrze w tej sytuacji ciągle obmyślając i realizując kolejne makabryczne okrucieństwa i kanibalistyczne zamiary. Jak Augusta Gein umarła, Ed zaczął wykopywać z cmentarzy zwłoki i przeprowadzać „doświadczenia”, ale zaczęło mu się to nudzić, więc wtedy zaplanował swoje pierwsze morderstwo. Doskonale ukrywał wszystko to, co robił, zdawał się być przeciętnym obywatelem. Przed postawionymi zarzutami niczemu nie zaprzeczył mimo że nie można było zobaczyć w nim szaleńca. To właśnie Ed Gein zainspirował wiele książek i figur postaci fikcyjnych. A historia Geine skończyła się na tym, że uznano go za niepoczytalnego i umarł na raka w zakładzie zamkniętym. 

Wiedzieliście, że taka osoba istniała?

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym