21.04.2018, 16:00

Niemiecka modelka zmieniła kolor skóry. Teraz przedstawia się jako „czarna kobieta z Afryki”. Czy to nie przesada?

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
2577
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Niemiecka modelka, Martina Big, wcześniej znana była głównie ze swoich niebotycznych rozmiarów piersi, oczywiście będących rezultatem pracy chirurga. Teraz, kobieta postanowiła po raz kolejny przesunąć granicę dobrego smaku… zmieniając kolor skóry.

Pochodząca z Niemiec Martina urodziła się z jasną skórą i blond włosami. Zafascynowana chirurgią plastyczną kobieta zasłynęła już jako posiadaczka największego biustu w Europie, którego powiększenie kosztowało ją około 250 000 złotych.

Wygląda na to, że taka ingerencja w wygląd własnego ciała nie była dla Martiny wystarczająca. Kobieta poddała się eksperymentalnej operacji, aby zmienić swoje “pochodzenie etniczne”. Modelka przyznaje, że chciała osiągnąć możliwie najciemniejszy odcień skóry, dla przekonującego efektu.

Dzięki zastosowaniu innowacyjnej procedury, kobieta stała się czarnoskóra. Następnie Martina wybrała się w podróż do Kenii, gdzie ochrzczona została pod nowym imieniem pochodzącym z języka Swahili, co jej zdaniem pozwoliło jej ostatecznie przybrać nową tożsamość.

“Moja pochodząca z Kenii przyjaciółka opowiedziała swojemu pastorowi o mojej transformacji rasowej, dała mu do zrozumienia, jak bardzo zależy mi na tym, żeby stać się prawdziwą kobietą z Afryki”, przypomina sobie Martina.

Odpowiedziawszy na zaproszenie pastora, kobieta przybrała nowe imię „Malaika Kubwa”, oznaczające w Swahili „dużego anioła”. „Jestem tak szczęśliwa i dumna, że teraz mogę nazywać się prawdziwą afrykańską kobietą!”, cieszy się modelka.

Martina twierdzi ponadto, że zabieg, któremu się poddała, w rzeczywistości nie różniący się wiele od procedury sztucznego opalania, „w naturalny sposób” zmienił jej rysy twarzy oraz strukturę włosów na taką, jaką charakteryzują się osoby urodzone w Afryce. Według kobiety, to prawdziwy dowód na to, że „zamieniła się w Afrykankę”.

Pomimo "zmiany rasy", Martina przyznaje, że jej najważniejszy cel w życiu pozostał taki sam, jak wcześniej. Jej największym marzeniem wciąż jest trafić do księgi rekordów Guinessa jako posiadaczka największego biustu na świecie.

Cóż, ważne, to mieć priorytety…

Wierzycie, że można identyfikować się jako osoba o innej przynależności etnicznej?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 30

Tak - 30%

Nie - 70%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym