16.09.2017, 11:53

Niebieskie psy istnieją! Czego to efekt?

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
3823
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Bezpańskie psy znalezione w Bombaju zaczęły zmieniać kolor futra na… niebieski, a wszystko za sprawą zanieczyszczonej do granic możliwości rzeki. Zwierzęta poszukiwały jedzenia i zostały zauważone przez mieszkańców, którzy byli zdziwieni jak wiele z nich miało niespotykane jasno-niebieskie futro.

Wkrótce okazało się, że zwierzęta przechadzały się przez rzekę w poszukiwaniu pożywienia, a rzeka była zanieczyszczona przez fabryki, które spuszczały do nich swoje industrialne odpady. Ludzie mówią, że przynajmniej jeden z psów stracił wzrok, a innych zwierząt dotkniętych skutkami zanieczyszczenia w schroniskach tylko przybywa. To nie tylko psy, inne zwierzęta też cierpią” - Ms Chauhan mówi, że piekły ją oczy i było jej niedobrze, jak zapuściła się w najbardziej zanieczyszczone okolice, musiała iść z tym do lekarza. „Pracownicy tych fabryk również zmagają się z wieloma problemami ze zdrowiem, niektórzy mają trudności z oddychaniem, ale dla nich to codzienność”.

W dzielnicy fabryk jest około 1000 fabryk zajmujących się lekami, farbami i jedzeniem. Poziom biochemicznego zapotrzebowania na tlen zwiększył się w tej rzece ponad 13-krotnie, co oznacza, że nie tylko prawdopodobnie wszystkie zwierzęta już tam umarły, ale również woda stała się niezdatna do jakiegokolwiek użytku. Ms Chauhan złożyła, wraz ze swoimi znajomymi, skargę do władz zajmujących się kontrolą zanieczyszczeń. Podobno byli świadomi jak źle wyglądała sytuacja, a wylewanie jakichkolwiek odpadów z fabryk do rzeki jest nielegalne i podejmą akcję przeciwko przestępcom. Jedna z fabryk została już przez to zamknięta. „Jest tu coś nie tak, przecież jedna fabryka nie mogła zanieczyścić całej okolicy. Setki z nich oszczędzają na wywozie odpadów pozbywając się ich do rzeki, ale tylko jedna została ukarana” mówi kobieta. Akcje na pewno nie są podjęte również dlatego, że ta dzielnica Bombaju generuje miliardy funtów rocznie.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym