02.08.2017 00:45

Nie rób TEGO na wakacjach! Oto lista gestów, które za granicą uchodzą za obraźliwe

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
3537
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Podczas przygotowań do zagranicznych wyjazdów najwięcej rozmyślamy nad planem wypoczynku, zwiedzania i odkrywania niezwykłych atrakcji - a najczęściej o tym, czy nasze portfele aby na pewno wytrzymają wszystkie wakacyjne szaleństwa.

To jednak za mało. Zanim wyruszymy w podróż do obcego kraju, warto oszczędzić sobie problemów i niezręcznych sytuacji, najpierw zapoznając się z panującymi za granicą obyczajami dotyczącymi czegoś tak prostego, jak gestów dłoni.

Nie wierzycie?

Znak zwycięstwa, „wiktoria”

Lepiej uważaj z okazywaniem w ten sposób triumfu w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Nowej Zelandii i Australii. Ukierunkowana wierzchem dłoni na zewnątrz popularna „wiktoria” - znak zwycięstwa - to w tamtych okolicach historyczny prototyp pospolitego „faka”, równoznaczny z pokazaniem komuś środkowego palca.

Kciuk autostopowicza… czy raczej polowanie na randkę bez zobowiązań?

Również w Grecji nie wypada nam łapać autostopu „na kciuka”, gdyż lokalna kultura traktuje ten gest jako albo obrazę, albo… zaproszenie do stosunku seksualnego. Podobnie odbierany będzie w Sardynii, Rosji, oraz krajach bliskiego wschodu.

Otwarta dłoń - „moutza”

Otwarta dłoń na wyprostowanej ręce to gest znany w Grecji jako „mountza” (μούντζα) i symbolizuje pogardę. Zazwyczaj wyraża się ją poprzez przystawianie otwartej dłoni jak najbliżej twarzy drugiej osoby.

„Okejka” nie zawsze oznacza, że wszystko jest w porządku

Dlaczego we Francji i Belgii ten polski symbol „wszystkiego w porządku” może zostać odczytany jako obraza, symbol bezużyteczności komunikujący, że coś albo ktoś jest „do niczego”? Cóż, nie trzeba wysilać wzroku, żeby zauważyć, że wygląda on jak zapisana cyframi arabskimi cyfra „zero”.

Figa z makiem

Nawet w Polsce gest ten nie zapowiada raczej niczego dobrego, chociaż pierwotnie, w kulturze rzymskiej, z której się wywodzi, służył on odstraszeniu złych duchów. We Włoszech „figa z makiem” to symbol żeńskich genitaliów, w Grecji natomiast wyraża się za jego pomocą „penisa” - w obu znaczeniach porównanie rozmówcy do narządów płciowych ma obraźliwy charakter.

Przywołanie kogoś palcem – niemile widziany rozkaz

W krajach azjatyckich pod żadnym pozorem nie powinno się używać tego charakterystycznego gestu do wezwania kogoś do siebie. Zwyczajowo używa się go tylko w odwołaniu do niewolników, psów, oraz prostytutek. W Filipinach przyłapani na kiwnięciu palcem turyści narażają się nawet na trafienie do aresztu, jeśli przyuważą ich akurat policjanci.

Rockowe „rogi” doprawione niewiernym kochankom

We Włoszech, Grecji i Hiszpanii zaprezentowane za pomocą dłoni „rogi” dosłownie oznaczają, że doprawiamy komuś rogi – a więc sugerujemy rozwiązłość seksualną.

Czy zdarzyło ci się kiedyś kogoś obrazić... przez przypadek?

Tak, ciało często mówi coś innego, niż usta
Nie, zawsze pilnuję tego, co wyrażam swoim ciałem

Liczba głosujących: 38

Tak, ciało często mówi coś innego, niż usta - 53%

Nie, zawsze pilnuję tego, co wyrażam swoim ciałem - 47%

- 0%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym