08.06.2017 19:06

Nauczyciel fizyki ofiarą kultowego żartu...

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
34751
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Zjawisko "rickrollingu" to fenomen, który zaistnieć mógł tylko w internecie. Wszystko zaczęło się 1 kwietnia 2008 roku. Tego dnia wielu użytkowników sieci klikając na strony z wiadomościami, sportem albo pogodą, zamiast treści, których się spodziewali, trafiało na teledysk Ricka Astleya pt. "Never Gonna Give You Up". Żart z szybkością huraganu rozprzestrzenił się w sieci i stał się tak rozpoznawalny, że internauci zaczęli tworzyć na jego temat liczne wariacje, a słowo "rickrolling" na stałe weszło do sieciowego slangu. Poniżej przedstawiamy ciekawy sposób w jaki młody uczeń jednej z brytyjskich szkół, Sairam Gudiseva "zrollował" swojego nauczyciela fizyki.

Wypracowanie i dowcip jednocześnie.

Sairam napisał pracę, której tematem był Niels Bohr, duński uczony i jeden z pionierów fizyki kwantowej. Z pozoru tekst nie różnił się wiele od wypracowań jakie składali inni uczniowie. Mógł zastanawiać brak akapitów, ale wielu młodych ludzi nie przywiązuje dzisiaj do poprawnej typografii tak wielkiej wagi. 

"Drugie dno" zdemaskował sam Sairam publikując na portalu tweeter wpis z fotografią pierwszej strony swojej pracy. Pierwsze słowa w każdym wersie tekstu zakreślone żółtym flamastrem ułożyły się, a jakże, w tekst piosenki Ricka Astleya.

Za pointę tego pomysłowego żartu niech posłuży rymowanka autorstwa młodego Brytyjczyka: "teraz jeśli sam Astley stweetuje mój wpis świetny, poczuję sie szczęśliwy, spełniony, kompletny..."

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym