19.12.2017, 14:49

Mieszkająca w schronisku suczka porzuciła już nadzieję. Jednak znalazła się rodzina, której jej problem był nieobcy…

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
8774
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Alicia Simatos zakochała się w suczce Sophie już w momencie, gdy po raz pierwszy zobaczyła jej zdjęcie w ogłoszeniu zamieszczonym przez schronisko w sieci. Sophie charakteryzowała się rozszczepionym podniebieniem. Z tego powodu wcześniej nie znaleźli się chętni, żeby przygarnąć ją pod swój dach.

Alicia nie zwlekała i czym prędzej zabrała swojego czteroletniego synka, Michaela (również dotkniętego rozszczepionym podniebieniem) na spotkanie z Sophie, przybywającą wówczas w schronisku w zachodnim Michigan. Suczka została bezdomna po tym, jak porzucili ją poprzedni właściciele – nie zabrali jej ze sobą, gdy się przeprowadzali.

„Od razu wspięła mi się na kolana”, przypomina sobie Alicia, żyjąca jako samotna matka. Gdy wtem Michael rozpłakał się bez wyraźnego powodu, Sophie zbliżyła się do chłopca i uspokoiła go ukazując mu niezwykłą czułość. „Była bardzo delikatna. Rozumiała sytuację”, dodaje Alicia.

Sophie to już drugi piesek z rozszczepionym podniebieniem przygarnięty przez Alicię. Wcześniej członkiem jej rodziny została buldożka Maggie, również uwielbiająca zabawy z synkiem kobiety.

Warto dodać, że Alicia od niedawna udziela się w organizacji charytatywnej pomagającej zwierzętom dotkniętym tym rzadkim schorzeniem. Jak się okazuje, najczęściej zamiast udzielić im pomocy, właściciele szczeniąt z rozszczepionym podniebieniem decydują się na ich uśpienie.

Rachel Mancuso, założycielka wspomnianej powyżej organizacji charytatywnej, bardzo cieszy się z zainteresowania, z jaką spotyka się jej misja.

Celem prowadzonej przez Rachel działalności jest znajdowanie porzuconych psiaków ze zniekształconym pyszczkiem, udzielanie im niezbędnej pomocy medycznej, a następnie oddawanie ich w ręce nowych, kochających rodzin. Wiele z wychowanków organizacji trenowane jest do roli psów terapeutycznych, znajdujących zatrudnienie w szkołach i szpitalach pediatrycznych.

Szczęśliwie, organizacji udało się dogadać z weterynarzami, którzy zgodzili się na operowanie bezdomnych zwierząt za darmo. „Chcemy uratować te zwierzęta. Zmienią życia wielu potrzebujących ich osób”, mówi Rachel.

A wy, przygarnęlibyście takiego psiaka?

Czy przygarnęlibyście pod swój dach chorego psa?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 160

Tak - 93%

Nie - 7%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym