13.12.2017, 17:05

Znany YouTuber zacementował sobie głowę w mikrofalówce. Co stało się dalej?

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
10886
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Mówi się, że cokolwiek głupiego się wymyśli, to prawdopodobnie i tak ktoś już to zrobił. Jednak wydaje nam się, że poniższy przypadek, to pierwszy taki w historii! Znany YouTuber, Jay Swingler, nie tylko utknął głową w mikrofalówce, ale jeszcze zalał ją szybkoschnącym materiałem...

Mogło się to dla niego skończyć utratą życia. Przybyli na miejsce strażacy nie uważali tego przypadku za nic zabawnego - spędzili ponad godzinę na ratowaniu mężczyzny. Jak mówił poszkodowany, miał być z tego niezły żart do wrzucenia na YouTube, a skończyło się na porządnej nauczce, którą zapamięta do końca życia.

Dlaczego to zrobił? Chciał uzyskać odbicie kształtu twarzy jednego z nich, ale sposób w jaki to zrobił pozostawiał wiele do życzenia. Wszystko odbyło się przy pomocy kolegi. Mieszkanka, której użyli zaczęła schnąć i utwardzać znacznie szybciej niż się tego spodziewali. Przyjaciele ofiary musieli użyć rurki, aby dostarczyć będącemu w mikrofalówce koledze powietrze, w przeciwnym wypadku szybko by się udusił.

Ratownicy zostali wezwani, ale dopiero po 90 minutach udało im się odnieść sukces. Pogotowie nie dało rady więc wezwano straż pożarną, która również nie podołała temu zadaniu. Dopiero przy pomocy specjalnej jednostki ratunkowej udało się uratować życie mężczyzny. „Brzmi to bardzo zabawnie, ale ten młodzieniec mógł łatwo się udusić albo skończyć z poważną kontuzją” mówi jeden z ratowników.

Mikrofalówka miała być tylko pojemnikiem na substancję, ale niestety owa zaczęła twardnieć zbyt szybko. Zanim koledzy poszkodowanego zadzwonili po pomoc przez pół godziny sami starali się coś zrobić z tą sytuacją. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

 

 

Nagranie z całego zdarzenia oczywiście trafiło na YouTube...

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym