01.10.2017, 11:32

Kobieta próbuje wszystkim udowodnić, że… nie umarła!

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
9357
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Juana Escudero jest przekonana, że nie umarła, ale zaskakująco ciężko jest jej to udowodnić innym, a wręcz nie potrafi tego zrobić. Dziwne sytuacje ludzi spotykają, ale ta jest zdecydowanie jedną z najdziwniejszych...

53-letnia kobieta z Alcala de Guadaira w południowej Hiszpanii nie potrafiła odnowić swojego prawa jazdy ani pójść do lekarza od 2010 roku, bo przedstawiciele rządu mówią jej, że jest martwa, co jest prawdopodobnie błędem popełnionym przez kościół, który ciągnie się już od siedmiu lat. 13-ego maja 2010 roku kobieta umarła, a jej dane pokrywają się idealnie z danymi Escudero, dlatego też jest uznana za martwą.

„Cierpię już od ponad sześciu lat” mówi. Odkryła co się stało pewnego razu, kiedy poszła do swojego lekarza, a on jej powiedział, że trudno mu to wytłumaczyć, ale według ubezpieczenia socjalnego, nie żyje. Jej córka Marta powiedziała prasie, że w tej historii nie ma nic zabawnego, a wręcz jest bardzo poważna. Początkowo uważano, że to jakiś mały błąd popełniony przez któregoś z protokolantów, ale później okazało się, że Escudero widniała w każdym rejestrze jako martwa. Kiedy jej mąż umarł w 2011 potrzebowała potwierdzenia, że żyje(!), żeby dostać spadek po mężu, a zagrożono jej, że zostanie posądzona o kradzież tożsamości.

Córka Escudero ciągle szukała rozwiązania, więc sprawdziła wszystkie dane „zgonu mamy” i dowiedziała się, gdzie przechowywane są jej „zwłoki”. „Popatrzcie… Ta osoba to moja mama i jest TUTAJ, obok mnie” reakcja pracowników cmentarza była taka jakbyśmy tylko pomyśleli – zdziwienie. Kobieta wypełniła już wniosek o otworzenie grobu i porównanie DNA. Podejrzewa, że może być tam pochowana jej siostra, z którą już od dawna nie ma kontaktu i nie wie gdzie jest. Ale jeszcze nie wiemy jak rozwiązała się sytuacja...

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym