10.09.2017, 11:30

Był o krok od popełnienia samobójstwa, kiedy niespodziewanie zadzwonił telefon. Po latach mówią "to przeznaczenie"

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
9901
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

„Właśnie tej nocy zacząłem pisać słowa, którymi dziesięć lat później, oświadczyłem się jej” mówi, „Pewnego dnia, kiedy miałem 13 lat, na letnim obozie najpiękniejsza dziewczyna jaką kiedykolwiek widziałem podeszła do mnie i powiedziała, że dobrze mi w czarnym kolorze. Nie miałem pojęcia dlaczego to zrobiła. Porozmawialiśmy trochę, zostaliśmy przyjaciółmi i wymieniliśmy się danymi kontaktowymi, przez jakiś czas pozostawaliśmy w kontakcie”.

Straciliśmy ze sobą kontakt jakoś w szkole średniej, ale mogę zagwarantować, że nie minął dzień, kiedy nie myślałem o niej. Nawet patrząc na to z perspektywy czasu nie potrafię powiedzieć dlaczego… Coś w niej było, co sprawiało, że nie potrafiłem zapomnieć… Welsh nie ukrywa, że wpadł w poważną depresją i wszystko skutkowało tym, że planował odebrać sobie życie.

„Jakoś pięć do dziesięciu sekund zanim miałem popełnić samobójstwo zadzwonił telefon. Sprawdziłem numer, nie rozpoznałem jednak czyj był, ale zebrałem się w sobie i odebrałem, to była ona. Zapytałem jej od razu czy wszystko w porządku, a ona na to, że poczuła potrzebę zadzwonienia do mnie. Kiedy to się stało minął jakoś rok odkąd ostatni raz rozmawialiśmy, a ona akurat w tym momencie zdecydowała zadzwonić. W jakiś sposób udało jej się wydedukować, że nie było ze mną najlepiej, ale udało jej się wyciągnąć mnie ze złych myśli. Dosłownie powiedziała „Co?! Nie rób tego”, i tak to się potoczyło”. Mężczyzna mówi również, że poprosiła go, aby obiecał jej, że zadzwoni jutro i na tym się skończyła ta rozmowa.

Tej samej nocy mężczyzna zaczął pisać słowa przy pomocy których kiedyś jej się oświadczy.

Walsh uważa, patrząc na wszystkie wydarzenia z przeszłości, że najlepszą rzeczą, jeśli kiedykolwiek ktoś poczuje, że chce odebrać sobie życie jest zacząć do kogoś mowić, po prostu po ludzku wygadać się i wyrzucić z siebie całą głęboko trzymaną negatywność. „Jest ogromna siła w mówieniu rzeczy na głos. Istnieje też duża szansa, że kiedy wreszcie powiesz coś głośno, to zrozumiesz, że to nie jest naprawdę to, czego chcesz” dodaje mężczyzna na zakończenie.

A teraz? Teraz są szczęśliwym małżeństwem.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym