22.09.2017, 06:54

Fryzjer podpala ludziom głowy i wygląda to nieziemsko!

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
10578
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Czy nie marzyliście nigdy, aby wasza głowa zapłonęła, aby po chwili ostygła, ale już z nową fryzurą? Nie przeliczyliście się więc, bo ten fryzjerski trend, który zaczął się w niektórych częściach Europy i Azji rozprzestrzenia się na świecie, tym razem historia jest o specjaliście z Bangladeszu.

Fryzjer Mohammad Zainal Abedin w swojej procedurze najpierw pokrywa włosy specyficznymi substancjami chemicznymi, a później je podpala i ogień trwa zazwyczaj około dziesięciu sekund. Męskie obcięcie to zazwyczaj czas około pięciu minut, gdzie włosy podpalamy dwa razy, a kiedy płoną fryzjer układa je za pomocą dwóch grzebieni. Aby poddać się zabiegowi trzeba posiadać włosy o długości przynajmniej około ośmiu centymetrów.

Według Zainala Adonis jest pierwszym salonem, który wprowadził tę metodę w całym Bangladeszu. Mówi też, że klienci martwią się, czy ich włosom i głowie się nic nie stanie, ale on sam zapewnia, że procedura jest bezpieczna, a używane substancje są sprowadzane z Indii i są nieszkodliwe dla zdrowia. Popularność salonu opiera się na innowacyjności, wiele z klientów przychodzi będąc ciekawymi zabiegu, a właściciel salonu mówi, że chcą dostarczać coś nowego i interesującego na rynek i na razie się udaje.

Fryzjerzy do używania tej metody zostali przeszkoleni w Indiach, a na pomysł z rozpoczęciem takiego przedsięwzięcia Muhammad wpadł po oglądaniu filmików w internecie, pomyślał że skoro jest to popularne w tylu innych krajach, to dlaczego nie w Bangladeszu? Zapytany o popularność salonu odpowiedział, że mają około stu klientów dziennie, a około dwudziestu z nich zapisuje się na obcinanie przy pomocy ognia. Mężczyzna zdecydowanie nie poleca próbować takich rzeczy w domu, bo ludzie którzy robią to z zawodu są przeszkoleni i są w tej dziedzinie specjalistami.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym