06.09.2017, 12:02

"Emotki są teraz brzydkie" czyli twórcy, którzy pożałowali swoich wynalazków

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
1901
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Nie dość, że włożyli w to sporą część życia, całe serce i najlepsze intencje jakie mogli mieć, to musieli później żyć z poczuciem, że coś jednak poszło nie po ich myśli. Czy jest coś gorszego od włożenia ogromnych starań w coś, co irytuje miliony osób lub okazuje się czymś, czym nie miało być w zamiarze?

1. Ethan Zuckerman – twórca reklam pop-up (czyli największej zmory internetu!)

Chyba nie jestem jedynym, który nienawidzi tego, że kiedy wchodzę na jakąś stronę, żeby coś znaleźć, obejrzeć, dowiedzieć się, to zanim to się stanie zostaję zasypany losowymi reklamami, o które nie prosiłem i które trzeba jedna po drugiej wyłączać! Jedna z najbardziej frustrujących rzeczy, które mogą nam się przydarzyć w sieci. Za to możemy podziękować Ethanowi (a może raczej nie podziękować?).

2. Anna Jarvis – stworzyła Amerykański Dzień Matki

"Co w tym złego?" zapytać można, ale jednak wiele. Chciała stworzyć międzynarodowy dzień, w którym czciłoby się matki. Na początku był to hołd dla jej własnej mamy, ale wkrótce przerodziło się to w coś znacznie większego. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że już niedługo później dzień ten stał się po prostu zwykłym komercyjnym świętem, z którego największą korzyść czerpią sprzedawcy perfum, czekoladek i kwiatów, a miłość do matek schodzi na dalszy plan...

3. Michaił Kałasznikow – tak, to ten od karabinów

Stworzył w 1947 AK-47, prawdopodobnie najpopularniejszy karabin na świecie, którego obecnie jest około 75 milionów egzemplarzy. Swój wynalazek stworzył, aby pomóc w walce rodakom – Rosjanom. Żadna broń nie zabiła takiej ilości osób jak ta. Pod koniec swojego życia mężczyzna wyznał, że wolałby jednak zamiast niego wynaleźć jakiś przyrząd ułatwiający pracę farmerom.

 

4. Scott Fahlman – twórca emotikonek!

Wszyscy znamy, wszyscy używamy, ale mało kto wie od czego to się zaczęło! To właśnie Scott w latach 80. zaproponował, żeby używać ciągu znaków interpunkcyjnych „:-)”, kiedy piszemy coś zabawnego albo sarkastycznego, aby łatwo wyłapać kontekst. Jednak teraz najczęściej używamy emotek w formie małych obrazków, więc oryginalne poszły w odstawkę. Fahlman mówi, że żałuje tego, co się z nimi stało, bo obecne emotki są brzydkie i ciekawsze jest wyrażenie swoich emocji przez normalne znaki na klawiaturze.

5. Vincent Conarre – czcionka, którą wszyscy kochają, czyli Comic Sans

"Jeśli ją uwielbiasz, to znaczy, że zupełnie nie znasz się na typografii!" - mówi twórca. Czcionka nie miała być w ogóle udostępniona do użytku ogólnodostępnego, a jedynie w programie Microfost Bob do nauki obsługi komputera, ale ostatecznie nieszczęśliwie nie znalazła tam zastosowania i została wprowadzona do zbioru czcionek w Windowsie z czego autor był bardzo niezadowolony.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym