07.06.2017 19:11

Dziewczynka przekazała mamie ważną wiadomość. Zrobiła to przed swoimi narodzinami

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
16261
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

W trakcie badania ultrasonograficznego niemowlę wzbudziło zainteresowanie lekarzy i swojej mamy dość nietypową miną...

Badanie ultrasonografem pozwala rodzicom poznać płeć dziecka oraz monitorować ciążę i możliwe jej zagrożenia. Czasami jednak zdarzają się sytuacje, w których maszyna pozwala dowiedzieć się o dziecku czegoś więcej.

Tak było w przypadku Melanie Varney. Na jednym ze zdjęć wykonanych w trakcie kolejnego testu specjalistycznym aparatem wykryto coś bardzo nietypowego. Jej córeczka znajdująca się na fotografii... wystawiała język.

Po analizie dokonanej przez lekarzy domyślono się przyczyny. Niemowlę nie było w stanie zamknąć ust z powodu defektu jamy ustnej objawiającego się nienaturalnie powiększonym językiem.

W trakcie badania technik początkowo zbagatelizował sytuację. "Pamiętam jak powiedział, że jest słodka i nawet pokazuje mi język", opowiada Melanie. "Także wydawało mi się to urocze, jednakże wracając do domu zaczęłam się nad tym zastanawiać. Następnego dnia nasz lekarz potwierdził moje obawy", dodaje kobieta.

Po urodzeniu, stan dziecka okazał się jeszcze poważniejszy niż się wydawało. Z uwagi na problemy z odżywaniem, Ocea spędziła ponad tydzień w inkubatorze z podpiętymi kroplówkami. Język uniemożliwiał normalne karmienie piersią.

Ocea, bo tak nazwano dziewczynkę, w siódmym miesiącu życia zmuszona była przejść operację pomniejszenia języka. Jej przypadłość, rzadki syndrom Beckwitha Wiedemanna, powoduje wraz ze wzrostem dziecka problemy z oddychaniem, mogące prowadzić nawet do śmierci przez uduszenie.

Operacja się powiodła i dziewczynka mogła zacząć żyć jak każde inne dziecko. Melanie postanowiła zwiększyć świadomość społeczeństwa związane z syndromem BW. Zorganizowała w tym celu zabawę pod nazwą "A jak duży jest Twój język?", w ramach której rodzice wykonują wraz ze swoimi pociechami selfie z wystawionym językiem.

"Jeśli wystarczy jedynie zrobić głupią minę, aby ocalić życie dziecka, to gra jest warta świeczki", mówi z uśmiechem matka Ocei.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym