22.01.2018, 14:00

29-latek obudził się w kostnicy, po tym, jak lekarze uznali go za zmarłego

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
7249
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI

Trójka lekarzy jednogłośnie uznała 29-letniego więźnia za zmarłego. Nie mieli racji. Ich pomyłka mogła kosztować mężczyznę życie.

Odsiadujący w Hiszpanii wyrok Gonzalo Montoya Jiménez doznał niemałego szoku, po tym, jak obudził się w plastikowym worku w kostnicy, uznany za nieboszczyka, nagi i przygotowany już do autopsji.

„Specjaliści od medycyny sądowej oznakowali nawet wcześniej na ciele Gonzalo miejsca do nacięcia skalpelem”, ujawnili zszokowani krewni mężczyzny.

29-latek odzyskał świadomość zaledwie kilka godzin przed sekcją swoich własnych „zwłok”. Miał ogromne szczęście. Do tego czasu mogły zabić go niskie temperatury panujące w kostnicy. W ocuceniu zdecydowanie nie pomagał mu też brak dostępu do świeżego powietrza.

Opinia publiczna nie ukrywa oburzenia brakiem profesjonalizmu lekarzy, którzy przedwcześnie orzekli zgon mężczyzny. Chociaż do podobnych sytuacji dochodzi niezwykle rzadko, w przypadku takiej pomyłki na szali kładzione jest zdecydowanie zbyt wiele. Mowa przecież o ludzkim życiu.

Lekarze odpierają zarzuty o zaniedbaniach, tłumacząc, że ich opinia o zgonie Gonzalo nie była bezpodstawna. Mężczyznę odnaleziono sztywnego, a jego skóra była blado-fioletowa. Dzień wcześniej 29-latek skarżył się na słabe zdrowie, jednak nie udzielono mu pomocy.

U Gonzalo nie wykryto pulsu. Nie podjęto więc prób resuscytacji więźnia, na miejscu uznając go za zmarłego. 

Wkrótce 29-latka umieszczono w plastikowym worku i przetransportowano do kostnicy. Tam też mężczyzna „wrócił do żywych”.

„Patolodzy usłyszeli kaszlenie i chrapanie. Źródłem niepokojących odgłosów okazał się... rzekomy nieboszczyk. Uwięziony w worku na zwłoki mężczyzna nie był martwy. Wręcz przeciwnie”, donosi magazyn El Espanol.

Odzyskawszy oddech, Gonzalo zapytał obecnych w prosektorium patologów o swoją żonę, domagając się spotkania z ukochaną. Rodzina 29-latka nie ukrywa zażenowania niedopełnieniem koniecznych procedur przez pracujących w więzieniu lekarzy.

Eksperci wyjaśniają, że uznany za zmarłego mężczyzna mógł wpaść w stan kataleptyczny, wyjątkowo trudny do odróżnienia od prawdziwego zgonu.

Na dzień dzisiejszy medycyna nie zna dokładnych przyczyn wywołujących takie charakterystyczne zesztywnienie mięśni oraz skrajne spowolnienie procesów życiowych, do złudzenia przypominające śmierć.

Czy boicie się, że przedwcześnie zostaniecie uznani za zmarłych?

Tak
Nie

Liczba głosujących: 219

Tak - 70%

Nie - 30%

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym