01.08.2014 07:44

10 przerażających insektów, czyli takie rzeczy tylko w Japonii

KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
54862
KATEGORIA: CIEKAWOSTKI
Japonia na świecie znana jest dzięki Kawaii (słowo w wolnym tłumaczeniu oznaczające miły, piękny), w kulturze japońskiej obecne prawie na każdym kroku. Nawet brzydkie rzeczy, dzięki komiksowej mandze przekształcane są w śliczne i cukierkowe. Jednakże istnieje druga strona medalu. W łańcuchach górskich Japonii możemy natknąć się na niecodzienne stworzenia rodem z horroru, których sam wygląd mrozi krew w żyłach i wywołuje palpitacje serca u nieco słabszych osób. Oto dziesiątka najbardziej przerażających insektów na jakie możemy się natknąć w Japonii.

Pająk spachaczowaty

O mój Boże nie nie i jeszcze raz nie! - taka była moja pierwsza reakcja po zobaczeniu tego przerażającego stwora... Czy normalny człowiek może spać spokojnie w łóżku, wiedząc że w jego domu może grasować taki osobnik, którego wielkość osiąga 30 cm? Insekt ten nie wytwarza pajęczyny, do złapania swojego posiłku używa swoich wielkich kończyn i najprościej w świecie goni swoją ofiarę, przygniata ją do ziemi i rozrywa na kawałki. Jedyną chyba dobrą rzeczą jest fakt, iż pająk ten nie jest jadowity, więc nie jest szkodliwy dla ludzi. Uff! Faktycznie ulga...
Insekt ten nie wytwarza pajęczyny, do złapania swojego posiłku używa swoich wielkich kończyn i najprościej w świecie goni swoją ofiarę, przygniata ją do ziemi i rozrywa na kawałki. Jedyną chyba dobrą rzeczą jest fakt, iż pająk ten nie jest jadowity, więc nie jest szkodliwy dla ludzi. Uff! Faktycznie ulga...

Gejigeji - domowa stonoga

Ten potwór wygląda jakby pochodził co najmniej z prehistorii. Człowiek po spotkaniu z nim, mógłby pomyśleć iż jest bohaterem horroru niskich lotów klasy B. Na szczęście (Bóg jednak istnieje!) owad ten jest niegroźny i poza swoim wyglądem nie sprawi nikomu krzywdy.
Może się to wydać dziwne ale trzymanie w domu tych zwierzątek jest całkiem pożyteczne - oczywiście jeśli potrafilibyście je znieść. Zjadają one bowiem wszystkie inne owady, których - wierzcie na słowo - w domu byście nie chcieli.

Cykady

Pomimo faktu iż występują one w wielu regionach świata, Cykady są niejako ikoną dzikiej japońskiej fauny. Specyficzny dźwięk jaki powodują jest często wykorzystywany jako podkład w azjatyckiej kinematografii. Jedni je kochają, inni się ich panicznie boją nie mniej jednak należy przyznać, że wyglądają strasznie.
Grupa dorosłych osobników potrafi stworzyć dźwięk o mocy 120 decybeli - to głośniej niż na niejednym koncercie rockowym. Cykady nie są groźne ale gdy pomylą człowieka z drzewem, wbiją weń swoje małe, zaostrzone nóżki i najprawdopodobniej złożą swoje w takim miejscu swoje jaja.

Tarczówkowiec

... lub też Stink Bug (ang. śmierdzący owad). Swoją niecodzienną nazwę zawdzięcza mechanizmowi obronnemu. Na ogół, owady te nie są groźne jednak dotknięte przez człowieka lub w stanie zagrożenia obleją przeciwnika oleistą mazią, która nie przebierając w słowach do najprzyjemniejszych w zapachu nie należy.

Karaluch

Występują wszędzie. Każdy z nas je zna. Mało jednak kto wie, że te insekty mogą przenosić w sumie 46 różnych typów bakterii, pasożytów i patogenów (przynajmniej te, które znamy dziś). Mówi się, że jako jedyne przeżyłyby wojnę atomową, gdyż nie straszne im promieniowanie. Do tego wytrzymują 45 min bez oddychania i miesiąc bez jedzenia. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te małe potwory mogą czaić się wszędzie...

Denki Mushi

Czyż ten robaczek nie jest piękny i przyjazny? Na takiego wygląda dopóki się go nie dotknie. Nikt nie chciałby spotkać go na swojej drodze - dotknięcie go spowoduje uczucie podobne do tego gdy włożony gwóźdź do kontaktu elektrycznego. Pomimo że te owady nie wytwarzają energii elektrycznej, to jednak wydzielają chemiczną substancję, która w zetknięciu z ludzką tkanką powoduje szok, zbliżony do tego wywołanego przez wysokie napięcie. Stąd też pochodzi ich nazwa, Denkimushi po japońsku oznacza elektrycznego owada.

Japońska górska pijawka

Pijawki... Z reguł na zwierzęta tego typu natrafiamy w wodzie, kąpiąc się w lokalnej, małej rzeczce czy przedzierając się przez podmokłe tereny puszczy, jednak te małe skurczybyki czują się bardzo komfortowo na lądzie. Być może wyglądają na niegroźne ze względu to iż nie posiadają odnóży. Nic bardziej mylnego. Kiedy wyczują swoją ofiarę, a raczej jej ciało wraz z posłującymi żyłami wypełnionymi ich przysmakiem, potrafią się całkiem sprawnie przemieszczać. Do tego wspinają się na drzewach i czyhają na swoją ofiarę by w najmniej spodziewanym momencie spaść niczym japoński wojownik ninja.
Pijawki te, na jednym końcu posiadają przyssawkę umożliwiającą im przyczepienie się do podłoża czy też szybko się przemieszczać. Na drugim końcu umieszczona jest szczęka z tysiącem malutkich zębów, które tylko czekają by wtopić się w tkanki swojej ofiary, uprzednio wstrzykując antykoagulant, dzięki któremu mogą bez żadnej świadomości żywiciela żerować na nim długi czas.

Skolopendra olbrzymia

To dopiero robal! Stonogi zazwyczaj nie są groźne, jednak ta zasługuje na uwagę i wysokie noty chociażby za swój rozmiar, który potrafi osiągać nawet 40 cm... Ponadto po ugryzieniu, niezbędna jest interwencja lekarza. Stawonóg ten nie zabije człowieka ale jego ugryzienie powoduje silną opuchliznę, rumień i pieczenie. W japońskich opowieściach słyszy się by zabić Skolpendrę, należy ją spalić - a więc jeśli coś trzeba zabić ogniem to musi to być kawał #$%@.
Jeśli mowa o ogniu to warto się tu zatrzymać na chwilę. Zabić ogniem? Czemu by nie rozpalić grilla - w ten sposób skorzystają wszyscy, a dodatkowo gospodarz domu będzie miał do podania jeszcze jedną, nieco mniej zwyczajną potrawę w zanadrzu.

Pająk Joro

Pająk ten jakby ktoś jeszcze nie zauważył wielkiego, jaskrawego ostrzeżenia o treści "spieprzaj, jestem bardzo jadowity" jest elitarnym członkiem grupy zwanej Złotymi Tkaczami. Złoty nie odnosi się do ciała pajęczaka ale raczej do jego pajęczyny, która jest niezwykle trwała. Były nawet próby stworzenia linii ubrań z tego materiału ale palny zakończyły się na jednym egzemplarzu (być może pająk nie zgodził się na warunki finansowe ale co ja tam wiem).

Szerszeń azjatycki

Schowaj swoje dzieci i żonę, ponieważ z tym osobnikiem nie ma żartów. Nie bez powodu natura obdarzyła go takim rozmiarem. Ten największy szerszeń świata (długość ciała dochodzi do 5 cm), bardziej agresywny niż inne osy kiedy ma zły dzień potrafi wystrzelić truciznę, która wżera się w tkankę pozostawiając trwałe obrażenia. Owad wprost wypełniony jest feromonami ostrzegającymi inne szerszenie o zagrożeniu. Jakby tego było mało, gigant ten potrafi przelecieć dziennie do 80 km. Co roku w samej tylko Japonii ginie ok. 40 osób z powodu użądleń.
Czytaj więcej
Udostępnij znajomym