2904
2015 Styczeń 21 przez prabab
Podobno aby określić inteligencję danej grupy ludzi, należy wziąć na warsztat mądrość najgłupszego jej przedstawiciela, a następnie... podzielić ją na liczebność tego zgromadzenia. Naukowa ignorancja ma się dobrze, mimo że żyjemy w czasach powszechnego dostępu do edukacji i książek. Ba, prawie każdy z nas nosi ze sobą na co dzień w kieszeni urządzenie z dostępem do internetu, a więc mamy dostęp do całej wiedzy ludzkości dosłownie w zasięgu ręki. Najwyraźniej nie przeszkadza to jednak niektórym w pozostaniu niereformowanie głupkowatym, a nawet w chwaleniu się tym publicznie. Nie wierzycie? Zapraszamy do lektury.

Czy księżyc to planeta, czy gwiazda?

Znani brytyjscy prezenterzy telewizyjni i projektanci mody, Shawn Killinger i Isaac Mizrahi zrobili z siebie błaznów na antenie QVC, wchodząc ze sobą w dyskusję na temat tego, czy jedyny naturalny satelita naszej planety nie jest może przypadkiem gwiazdą. Bo przecież „świeci”, czyż nie? Podpowiedź: światłem odbitym od słońca.

Tlen wywołuje raka płuc

Znowu przykład z Wielkiej Brytanii – popularne tabloidy, takie jak Mail i The Mirror opublikowały ostatnio serię artykułów, w których „specjaliści” wypowiadają się o rzekomo naukowo udowodnionej szkodliwości tlenu, strasząc czytelników rakiem płuc. Jako rozwiązanie problemu zaproponowano przeprowadzenie się wysoko w góry, gdzie stężenie tlenu jest mniejsze. Drodzy redaktorzy tabloidów, wszyscy oddychamy tlenem, ale nie wszyscy umieramy na raka płuc. Niespodzianka.

Globalne ocieplenie? To przez elektrownie wiatrowe

Według amerykańskiego kongresmena Joe Bartona zablokować należy budowę kolejnych elektrowni wiatrowych na terenie USA. Powód? Zdaniem polityka spowalniają one ruchy wiatru, a tam, gdzie nie wieje wiatr, jak wiadomo, od razu robi się ciepło. Taką logiką kierować może się chyba tylko ktoś, kto spędził całe życie w ciepłej Kalifornii, chłodząc się pokojowym wentylatorem. Na tym nie koniec, zdaniem Bartona mniejsza aktywność ruchów powietrza zmieni także prędkość obrotu naszej planety!

Piersi mają... kości

W ankiecie przeprowadzonej wśród uczniów amerykańskich szkół, zapytano ich w jaki sposób odróżniliby szkielet mężczyzny i kobiety. Najpopularniejszą odpowiedzią było stwierdzenie, że wypatrywaliby kości formujących biust. Cóż, zrozumiałbym, gdyby w takim błędnym przekonaniu trwali chłopcy, nie mający wcześniej okazji dotknąć prawdziwej piersi, ale żeby dziewczyny nie zdawały sobie sprawy z tego, że ich biust jest miękki?

Mikrofalówki zabijają ludzi

Okazuje się, że w niektórych specyficznych sytuacjach skład podgrzanej w mikrofalówce wody zmienia się - przez parowanie - do tego stopnia, że nie nadaje się ona do podlewania nią roślin. To według niektórych „znawców” wyraźny sygnał, że jedzenie przyrządzane w mikrofalówce nas zabije. Bo przecież woda to tak jakby jedzenie dla roślin. Niech ktoś im przypomni, że ugotowana w garnku woda również może nie nadawać się do podlewania ogródka.

Starzenie się jest wywołane przez odwodnienie

„Genialna” teoria anonimowych naukowców stojących za wodą butelkowaną AquaVybe niestety została podchwycona przez niedouczone masy, powtarzające ją jak mantrę. Otóż starzenie to rzekomo objaw odwodnienia. Podobno im jesteśmy starsi, tym mniej wydajniej pracują nasze nerki, a tym samym woda nie trafia do naszych komórek i to przez to marszczymy się jak rodzynki. Na szczęście "cudownym lekarstwem" jest picie H2O, w której atomy związane są ze sobą pod kątem 114 stopni, a nie 104, jak zwykle. Nie, to niestety nie działa w ten sposób. Pomijając już to, że „kąty” pod jakimi wiążą się cząsteczki istnieją tylko na szkolnych wizualizacjach, z którymi rzeczywistość nie ma wiele wspólnego.

Mekka to centrum wszechświata

Wśród fizyków z krajów arabskich panuje przekonanie, że Mekka musi być centrum wszechświata, co wywołane jest „dziurą grawitacyjną” w tamtym rejonie. Niespodzianka: pole magnetyczne Ziemi nie wyróżnia się w Mekce niczym specjalnym. Zawsze wydawało mi się, że podejście naukowe wymaga pewnej dozy sceptycyzmu i umiejętności przyznania przed sobą, że nie ma się racji. Religia i nauka czasem mogą iść ze sobą w parze, ale chyba nie w tym przypadku.