4863
2015 Styczeń 27 przez prabab
Nie należy lekceważyć niebezpieczeństw związanych z posiadaniem broni palnej. Chociaż producenci pistoletów stają na głowie, wprowadzając coraz to nowsze zabezpieczenia, gwarantując możliwie jak największą niezawodność swoich produktów, ofiarą własnej głupoty wciąż można paść bardzo łatwo. A jej konsekwencje mogą być szczególnie tragiczne, kiedy zachowujemy się nierozważnie dzierżąc sprzęt stworzony do zabijania.

Policjant, który postrzelił się w windzie

25 letni policjant Darryl Jouett z Erlanger w Kentucky przez przypadek postrzelił się w brzuch w trakcie rozmowy z żoną, zaledwie kilka dni temu. Wydarzyło się to poza godzinami pracy, do tego na wakacjach (albo po prostu wycieczce) w Cicinnati, Ohio. Materiał uchwycony na kamerze wskazuje, że Jouett wcisnął spust, kiedy wkładał broń do kieszeni. Ktoś tutaj chyba zaspał na kursie o bezpiecznym użyciu pistoletów...

Pies-strzelec

W 2013 roku we Florydzie doszło do absurdalnej sytuacji, na szczęście bez ofiar śmiertelnych. Gregory Dane Lanier wjeżdżał swoim pickupem na podjazd, kiedy jego pies biegnąc „kopnął” leżący na podłodze pistolet, sprawiając, że ten wypalił. Pocisk trafił Gregory'ego w nogę, fortunnie omijając co ważniejsze tętnice. Policja uznała zdarzenie za wypadek.

Policjant, który padł ofiarą własnego niechlujstwa... dwa razy

Myśleliście, że Darryl Jouett to niezdara? David Counceller z Connersvile, Indiana, również ma na koncie samo-postrzelenie. I to nie jedno, a dwa. W 1999 roku pocisk przebił mu dłoń, kiedy poślizgnął mu się palec przy myciu broni. W 2014 ucierpiała stopa policjanta, gdy wcisnął spust chowając pistolet do kabury. Co najlepsze, zdarzyło się to w sklepie z bronią. Wiara sprzedawcy w policyjny trening musiała wówczas polec w gruzach.

Baseballista prawie-bez-palca

Nawet po profesjonalnych sportowcach najwyraźniej nie ma co oczekiwać dobrej koordynacji ręka-oko. Emerytowany baseballista Joe Canseco odstrzelił sobie środkowy palec lewej ręki czyszcząc świeżo co kupiony pistolet. Zapomniał wcześniej upewnić się, że broń nie jest naładowana. Szybka interwencja lekarzy pozwoliła uratować biedny palec, ale Joe nigdy nie odzyska w nim już pełnej władzy – ścięgno zostało trwale przerwane.

Rabuś zranił się w trakcie napadu

21 letni Donnello Knowles chciał zwieńczyć świętowanie tegorocznego sylwestra organizując napad rabunkowy z bronią na stację benzynową. Poległ, z własnej winy, postrzeliwując się przy okazji w nogę. Według nagrania z kamery CCTV, Donnello wymachiwał załadowaną bronią we wszystkie strony, prawdopodobnie w celu zastraszenia kasjera. W trakcie tych skomplikowanych manipulacji wcisnął spust. To nie mogło się dobrze skończyć.

Moja ex ma nowego chłopaka? Lepiej go zastrzelę

Nastolatek z temperamentem z Kalifornii również zranił się w nogę walcząc o swój „honor”. Kiedy zastał swoją ex-dziewczynę z nowym chłopakiem, pobiegł do domu po strzelbę swojego ojca i wrócił z nią na „miejsce zdarzenia”. Nastolatek wystrzelił 6 pocisków w stronę kochanka swojej byłej. Siódmy wylądował w jego udzie, być może powstrzymując w ten sposób dalszy, niepotrzebny rozlew krwi. Młodzieniec został za swój wybryk aresztowany i aktualnie przebywa w poprawczaku.

Mordercze selfie

Nie polecamy trzaskać sobie fotek z telefonem w jednej ręce, a w drugiej naładowanym pistoletem. Chyba, że chcecie skończyć jak 21 letni Oscar Otero Aguilar. Rankiem, po całej nocy pijaństwa i szaleństw ze znajomymi, zakacowany młody mężczyzna uznał, że zrobi sobie selfie. Trzymał przy tym w ręce załadowaną broń. Alkoholowe zamroczenie przejęło tutaj chyba stery, bo Oscar wcisnął dwa spusty naraz – ten od migawki w aparacie i ten od skierowanej w stronę jego klatki piersiowej broni lekkiego kalibru.

Wybrane dla Ciebie: