3107
2015 Październik 5 przez azure

Pewien Hindus od wielu lat nie obcinał paznokci, by pobić obecny rekord i trafić do Księgi rekordów Guinnessa. W tym roku w końcu mu się udało.

Shridhar Chillal to z pozoru zwyczajny, niczym nie wyróżniający się z tłumu mężczyzna. Jest tak tylko na pierwszy rzut oka, a w zasadzie do momentu, aż zauważymy jego paznokcie. Dlaczego? Ano dlatego, że "szpony" tego Hindusa są zanotowane w Księdze Rekordów Guinnessa!

Rekordzista hoduje je od roku 1952, sam nie potrafiąc już wyjaśnić przyczyny, dla której przestał je ścinać. Niezależnie od powodu przyznaje, że cena jaką za to zapłacił była doprawdy straszna. W młodości zbyt długie paznokcie były przede wszystkim źródłem poważnych problemów zawodowych i towarzyskich.

78-latek wspomina, że przez swój pomysł nigdy nie mógł utrzymać dłużej żadnej relacji z kobietą. Nawet jeśli ona sama zgadzała się na związek, jej rodzice stanowczo protestowali, obawiając się, że przez swoje paznokcie ją skrzywdzi. A rzeczywiście jest czym...

Aktualnie jego pazury, bo inaczej nie da się ich już określić, mają w sumie ponad 9 metrów! Najdłuższy z paznokci, znajdujący się na kciuku, ma sam prawie 2 metry długości. Oprócz problemów w sferze damsko-męskiej, w szkole także zdarzały się dość nietypowe sytuacje. Jak ta, kiedy Shridhar pobił swojego kolegę z ławki, kiedy ten złamał jego paznokieć. Skończyło się to oczywiście wezwaniem rodziców i wysłaniem go do psychologa.

Pomimo sprzeciwów rodziny, a później nauczycieli, mężczyzna stwierdził, że nigdy nie zetnie paznokci. Kiedy dorósł trzymając się postanowienia w nadziei, że w dorosłym świecie napotka więcej wyrozumiałości dla swojego dziwactwa, napotkał kolejną ścianę. Żaden z jego potencjalnych pracodawców nie chciał go zatrudnić.

Na całe szczęście jego upartość po wielu latach okazała się błogosławieństwem i umożliwiła osiągnięcie najważniejszego celu w życiu. Duma, którą 78-letni Shridhar czuje ze swojego rekordu jest nie do opisania. "Kiedy podróżuję, ludzie rozpoznają mnie jako mężczyznę od paznokci", tłumaczy. "Niczego w życiu nie żałuję, takie było moje przeznaczenie", dodaje szczęśliwy Hindus. Pozostaje nam cieszyć się razem z nim.

Byłbyś w stanie poświęcić życie dla swojego wariactwa jak Shridhar?

Tak
Nie