19507
2014 Luty 8 przez
Studia są naprawdę niezwykłym czasem w życiu. Człowiek często dowiaduje się o sobie zupełnie niespodziewanych rzeczy. Na przykład, że po całonocnej imprezie da się cały dzień spędzić na zajęciach albo że odrobina pleśni na chlebie nie stanowi problemu. Jeśli połączyć: wiecznie niewystarczającą ilość pieniędzy, losowo dobrane składniki znalezione w lodówce(nie zawsze swojej) oraz nie najczystszą kuchnię mogą powstać najdziwniejsze połączenia. Studenci, wiedzcie jednak, że takie zachowania nie są do końca normalne..

Dzień bez odpowiedniej dawki kofeiny staje się dniem straconym.

Zaczynasz traktować wino jako jeden z pięciu podstawowych posiłków. Wiadomo: winogrona są zdrowe.

Jedzenie porcji obiadowej na śniadanie staje się stałym punktem dnia.

Niezależnie o której się wstaje, nigdy nie jest za późno, żeby zjeść śniadanie.

Ułaskawienie porannego kaca wymaga dużo tłustego jedzonka..

.. i właśnie coś takiego wydaje się najlepszym pomysłem na śniadanie.

A popołudniu czas na małą przekąskę..

Po świętach zawsze zostaje dużo czekolady. Można ją potem zjeść... na przykład na obiad.

Data ważności to tylko sugestia producenta, prawdziwą świeżość i zjadliwość da się zmierzyć węchem.

Malutka pleśń? Wystarczy odciąć i można wsuwać.

Potrzebujesz łyżeczki? Weź którąś z tych mniej brudnych.

Nawet tuż po obiedzie nie przepuścisz darmowemu kawałkowi pizzy..

..przecież to pizza.

Krawa mery okazuje się najzdrowszym posiłkiem tygodnia.

Szklanki są zdecydowanie przereklamowane.

Rondelek był używany? Cóż, zawsze można zjeść na zimno..

Mrożone jedzenie to najlepsze jedzenie.

Makaron można jeść bez dodatków..

..ale z dodatkami staje się prawdziwym daniem dnia.

Wszystko można zjeść z chlebem..

..dosłownie wszystko.

Jeśli student ukraść jedzenie komuś, to dobrze.

Jeśli ktoś ukraść jedzenie studentowi, to źle.

Najlepszy sposób na egzaminacyjny stres? Cuukiieer.. <3

Ale i tak najlepsze rzeczy pochodzą z puszki.

Istnieją jednak gorsze przyzwyczajenia niż nawyki żywieniowe studentów..

Wybrane dla Ciebie: