2010
2015 Wrzesień 4 przez azure

Studentka z USA została gwiazdą internetu po tym, jak po utracie prawa jazdy rozpoczęła podróżować po mieście zabawkowym, różowym samochodem.

Jazda po pijanemu to poważne przestępstwo i powinno być surowo karane. Przekonała się o tym Tara Monroe z Teksasu. Kiedy wracała podpita z koncertu samochodem swojego ojca, zatrzymała ją policja i odebrała jej prawo jazdy. Dziewczyna nie przesiadła się jednak na rower, ani nie zaczęła chodzić na piechotę...

Zarówno studenci z Uniwersytetu Stanowego w Teksasie jak i mieszkańcy San Marcos, gdzie mieszka dziewczyna, byli w szoku, kiedy jakiś czas po zdarzeniu zobaczyli ją przemieszczającą się przy pomocy... różowego pojazdu Barbie na akumulator przeznaczonego dla dzieci.

Charlene, bo tak nazywa się jej jeep, pochodzi z internetowej aukcji, gdzie kupiła go za jedyne 60 dolarów. Imię pojazdu jest hołdem dla jego poprzedniej właścicielki. "Jazda na rowerze jest, krótko mówiąc, do bani", stwierdziła dziewczyna. "Postanowiłam być oryginalna i nie przejmować się opiniami innych", dodaje.

Otoczenie Tary ma mieszane reakcje na jej wybór środka transportu. Jej przyjaciele utrzymują, że to świetny i bardzo zabawny pomysł, z kolei jej rodzice uważają, że to bardzo niedojrzałe. Sądzą, że powinna ponieść karę za swoje zachowanie i łamanie prawa.

Jedno jest niezaprzeczalne - każdy, kogo studentka mija na ulicy odwraca za nią głowę. Część przechodniów prosi także o możliwość zrobienia zdjęcia z niecodziennym "jeepem".  Fotografie Tary przemierzającej San Marcos w Charlene obiegły internet, dając jej rozgłos w mediach społecznościowych.

"Niechcący zyskałam swoje pięć minut sławy", śmieje się 20-latka. "Żałuję bardzo, że jeździłam po pijaku. Z drugiej strony, gdyby nie moja głupota, nigdy nie miałabym okazji zostać lokalną celebrytką", dodaje.

Co sądzisz o pomyśle Tary?

Prostacki i dziecinny
Oryginalny i zabawny