2972
2015 Luty 9 przez HugoB
Co prawda za wcześnie jeszcze na to, żeby ogłosić datę premiery, ale wiemy na pewno, że klamka w tej sprawie zapadła. I to z niemałym hukiem. Klasyczna gra z lat 80, TETRIS, niedługo trafi na ekrany kin. Prawa do ekranizacji tytułu pozyskało, za niebagatelną, nieujawnioną kwotę, hollywoodzkie studio filmowe Threshold Entertainment. Co ciekawe, podobno projektowi zielone światło zagwarantował wstępny szkic fabuły widowiska, zaprezentowany szefowi Tetris Company przez związanych z projektem scenarzystów.

„To będzie wysokobudżetowy, epicki film science-fiction” - opisuje swoje plany Larry Kasanoff, szef Threshold. Prędko rozwiewa wątpliwości co do natury nadchodzącej produkcji, żartując: - „Nie, nie, scenariusz nie jest o spadających z nieba klockach. Żeby to było jasne, na ekranie nie zobaczymy żadnych kształtów geometrycznych sunących z jednej strony kadru na drugą”. Studio filmowe Threshold założone zostało przez prawdziwego tytana w tej branży, Jamesa Camerona - twórcę Titanica i Avatara – i specjalizuje się w realizacjach opracowywanych na podstawie popularnych marek, często, a jakże, właśnie pochodzących ze świata gier wideo. Najbardziej znanym filmem, który wyszedł spod ręki Kasanoffa jest ekranizacja bijatyki pod tytułem Mortal Kombat (1995). Chociaż produkcje niewielkiego studio nie przynoszą z reguły krociowych zysków z seansów, wciąż są bardzo opłacalne ze względu na swoją niskobudżetową naturę.

Tym bardziej zaskakujące zdają się być deklaracje o epickości nowego przedsięwzięcia. Zastanawia także i sam fakt, że Tetris Company zdecydowało się odsprzedać właśnie temu studio prawa do swojej marki. Przypomnijmy, że wcześniej tego zaszczytu odmówiono wielu większym korporacjom, takim jak np. Sony Pictures Entertainment. Czyżby scenariusz faktycznie był aż tak dobry…? „Jeszcze kilkanaście lat temu kinomaniaków przyciągało się nazwiskami słynnych aktorów na plakatach. Teraz ich rolę przejęły marki, słynne tytuły. Nie mamy wątpliwości, że TETRIS, marka znana i lubiana na całym świecie, zapewni w salach kinowych pełne obłożenie” - wypowiada się Larry, wyjątkowo pewny planów swojego studio, tłumacząc też intrygującą inwestycję.

Według podanych do informacji publicznej danych, plany Threshold Entertainment nie kończą się tylko na filmie, a dom producencki ma w zanadrzu cały biznesplan oparty o rozszerzenie marki na inne media, takie jak komiksy czy nawet zabawki. „To, co zobaczyliście w grze z 1984 roku, to z czym mieliście dotychczas do czynienia, to zaledwie wierzchołek góry lodowej, początek czegoś ogromnego, czegoś o znaczeniu międzygalaktycznym” - tajemniczo zakończył konferencję prasową Kasanoff.