2691
2015 Październik 13 przez azure

Youtuber specjalizujący się w prankach postanowił wkręcić swoją narzeczoną. Wraz z synem przygotowali inscenizację, w której chłopiec ginie w straszliwym wypadku.

W ostatnim czasie internet zalała fala przeróżnych żartów, które stały się pewnego rodzaju modą. Jednym z przedstawicieli nowego trendu jest Roman Atwood prowadzący bardzo znany kanał na YouTube. Pewnych pranków jednak po prostu nie powinno się wykonywać. Zwłaszcza, jeśli angażuje się w to najbliższe osoby...

Na stronie dowcipnisia możemy od niedawna zobaczyć film, na którym z pomocą syna Kane’a wkręca swoją narzeczoną. Wystarczy wyobrazić sobie reakcję matki na bycie świadkiem śmierci dziecka – bo takie właśnie przedstawienie przygotowali.

Wszystko zaczęło się, kiedy partnerka 32-latka wysiadła z samochodu, w miejscu, w którym oczekiwali na nią obaj dowcipnisie. Roman wytłumaczył jej, że ich latorośl zapragnęła rozpocząć uprawianie nowego sportu – ekstremalnej jazdy na quadzie. Ponadto z ekscytacją opowiedzieli o wstępnych testach maszyny, którą zamierzają zakupić.

Jako iż to właśnie Brittney zazwyczaj nosiła ich książeczkę czekową, Roman ją o nią poprosił. W międzyczasie przygotowali z Kanem dramatyczne show. Kiedy kobieta odwróciła się na moment, chłopiec, który miał zademonstrować matce wymarzonego quada schował się, a jego miejsce zajął ubrany dokładnie tak samo manekin. 

Kiedy narzeczona Atwooda spojrzała w stronę motoru z wyraźną obawą, ten z olbrzymią siłą ruszył i chwilę potem po prostu odjechał. Przerażona kobieta krzyknęła i pobiegła natychmiast w stronę uciekającej maszyny. Zanim udaje jej się do niego dotrzeć, zdalnie sterowana zabawka spada z niewielkiego urwiska i... staje w płomieniach!

Poruszona zdarzeniem Brittany zalewa się łzami, będąc przekonana o tym, że jej dziecko właśnie zginęło. Roman zatrzymuje kobietę, a po chwili ma miejsce kolejna eksplozja. Kiedy matce udaje się dostać na miejsce wypadku dociera do niej, że została właśnie wkręcona. Jej reakcja była dość łatwa do przewidzenia.

Pomysłodawca zostaje dotkliwie kopnięty, a także obdarzony wieloma inwektywami, które dosadnie dały mu do zrozumienia, że żart wcale nie był zabawny. Przeczuwając kłopoty, mały Kane podbiega do matki i czule ją przytula. Atwood pyta w tym czasie, czy ta nadal go kocha. Niestety nie otrzymał odpowiedzi. Trudno się dziwić.

Wideo zdobyło prawie 2,5 miliona wyświetleń w ciągu zaledwie 24 godzin, jednak zdecydowanie namawiamy, aby nie próbować odtwarzać tego, ani podobnych pomysłów.

Czy Twoim zdaniem kobieta miała prawo się gniewać?

Tak
Nie

Wybrane dla Ciebie: