2655
2015 Marzec 9 przez prabab
Mieszkańcy dzielnicy Hamburga, St. Pauli, znanej z tego, że cieszy się sławą lokalnej „stolicy imprez”, zmęczyli się ciągle docierającym spod ich okien zapachem uryny. Wracający z dyskotek balowicze nie krępują się, oddając mocz na mury kamienic zamykające wąskie, zaciemnione uliczki wiekowego miasta.

Niezadowoleni rezydenci dzielnicy znaleźli jednak eksperymentalną receptę na ten problem, pokrywając liczne, szczególnie upatrywane przez obszczymurków ściany hydrofobiczną farbą. Specjalna substancja odpycha od siebie wszelkie płyny, w efekcie „odbijając” dowolny skierowany na nią strumień prosto pod nogi winowajcy. Ta sprytna sztuczna bez wątpienia zniechęci wielu bezczelnych imprezowiczów zanieczyszczających ulice Hamburga.

Wiele z uwzględnionych w tej „akcji” murów zostało oznaczone zawieszoną na nich tabliczką informującą potencjalnych delikwentów o słabym pęcherzu o konsekwencjach, jakie ich spotkają, jeśli postanowią sobie przy danej ścianie „ulżyć”. Ale nie wszystkie. To tak słowem ostrzeżenia dla nagminnych „podsikiwaczy”.

Czy naprawdę tak trudno jest wytrzymać kilka minut więcej i skorzystać z publicznej toalety? Hamburg to duże miasto, z pewnością za rogiem znajdzie się i taka działająca przez całą dobę.

Chociaż pomysł może wydawać się dość zabawny, ciężko znaleźć w planie mieszkańców St. Pauli jakiś słaby punkt. Akcja z całą pewnością okaże się wielkim sukcesem. Co bardziej zuchwałe lekkoduchy doświadczą efektów swojej „działalności” na własnych… spodniach. To najlepsza nauczka.

Wybrane dla Ciebie: