10924
Listopad 22 przez cabaretvoltaire

Celebryci znani są ze swojej ekscentryczności. Czasem szczerej, wynikającej z charakteru, a kiedy indziej wykreowanej wyłącznie na potrzeby mediów. Tak jak wyróżniają się swoimi modowymi stylizacjami, czy kontrowersyjnymi opiniami, pewnej dozy szaleństwa można się doszukać w ich wyborach ukochanych zwierzaków.

Tori Spelling - kurczak

Tori Spelling pochodzi z typowo farmerskiej rodziny. Dorastała wśród zwierząt hodowlanych, jak każda inna wiejska dziewczyna. Nie zaskakuje więc, że nie odstępujący jej ani na moment pupilek to… kurczak. Zabawny ptak zwie się „Coco Chanel” (na część słynnej projektantki).

 

Nicholas Cage - wielkie węże i ośmiornica

Dziwne zwierzęta pasują do Nicholasa Cage'a. Adoptowanie dwóch kobr królewskich, Moby'ego i Sheby, kosztowało go podobno aż 276,000$. To nie jedyne nietypowe stworzonka zamieszkujące jego rezydencję. Ogromnym wężom towarzystwa dotrzymuje ośmiornica.

Justin Bieber - kapucynka

Mally, śliczna kapucynka, z którą Justin chętnie pojawiał się w mediach, została mu odebrana i prawdopodobnie słusznie, kiedy odwiedzał Niemcy. Przy kontroli lotniskowej okazało się, że mała małpka nie tylko nie była szczepiona, a muzyk nie posiada żadnego dowodu na to, że nabył ją legalnie. Nie miał też przy sobie zezwolenia na jej przetrzymywanie… 

Audrey Hepburn - sarna

Audrey Hepburn poznała tę sarenkę, Pippin, na planie filmowym. Trener występujących w „Green Mansions” zwierząt zasugerował, żeby aktorka przygarnęła małą sarnę, kiedy zdał sobie sprawę z tego, że sympatyczny zwierz ciągle chodził za Audrey. Hollywoodzka piękność i działaczka dobroczynna opiekowała się Pippinem aż ten odszedł ze starości.

George Clooney - świnia

Jak twierdzi sam zainteresowany, świnia imieniem Max była jedyną miłością jego życia (teraz pewnie się tego wypiera). Towarzyszyła aktorowi przez 18 lat. Wielokrotny laureat nagrody najprzystojniejszego mężczyzny świata i pospolity prosiak, to dość niespodziewana kombinacja. Jakby tego było mało, „para” podobno spała w jednym łóżku.

Salvador Dali - mrówkojad i ocelot

Mrówkojad widoczny na zdjęciu nie był tylko dekoracją, ani częścią artystycznego performance'u króla surrealizmu, Salvadora Dali. Ten artysyta miał szczególną słabość do rzadkich gatunków zwierząt. Poza mrówkojadem, Dali opiekował się też ocelotem - nazwanym Babou.

Reese Witherspoon - osły... i wiele więcej

Reese to znana miłośniczka dzikiej przyrody, wojowniczka o prawa zwierząt, a do tego (lub mimo to) przemiła kobieta. Wiele swojego wolnego czasu spędza z dwoma osłami, Honky i Tonky. Poza tym na jej ranczu mieszka mnogość królików, kur, kóz, świnek i... piękny rasowy koń.

Mike Tyson - gołębie

Ciekawostka: Podobno pierwsza bójka, w jaką wdał się sławny bokser, wynikła właśnie z tego, że podwórkowi koledzy naśmiewali się z jego upodobania do ptaków. Dzisiaj Tyson jest właścicielem ponad 3000 gołębi, wiele z nich uratowanych z ulic i lecznic dla dzikich zwierzaków, zbyt chorych lub poturbowanych, aby powrócić do życia na wolności.

Steven Tyler - szop pracz

Wokalista Aerosmith zdradził w wywiadzie z Davidem Lettermanem, że kiedy był mały, jego rodzice adoptowali szopa pracza. Ten mieszkał z nimi jeszcze przez wiele lat. Okazuje się, że spryciarze oswajają się całkiem nieźle, reagują na swoje imiona i bez większych trudności korzystają z kuwety.

Tippi Hedren - lwy

Tippi Hedren, muza Hitchcocka, aktorka znana z jego największych hitów, także parała miłością do oryginalnych pupili. W trakcie zdjęć do filmu w Mozambiku w 1969, jej życie się zmieniło, gdy natrafiła na stado żyjących swobodnie, oswojonych, łagodnych lwów. Podejrzewa się, że w pewnym momencie jej rezydencję zamieszkiwało jednocześnie nawet 30 szlachetnych kotów.

Wybrane dla Ciebie: