1269
2015 Październik 23 przez azure

Pewien nieszczęśnik niemal stracił zupełnie nowego smartfona. Cóż, mało brakowało, a oprócz telefonu straciłby także rękę. Dlaczego? Jego nowe urządzenie wpadło do toalety, a kiedy próbował je wydostać, jego ramię utknęło w rurze podłączonej do muszli klozetowej. 

Prawdopodobnie każdy z nas zabiera ze sobą telefon przy okazji dłuższego, łazienkowego posiedzenia. Tym razem było podobnie - kiedy ofiara skończyła się załatwiać i wstała, jego smartfon zanurkował w toalecie. Zdesperowany podjął próbę ocalenia swojego sprzętu, jednak ta spaliła na panewce.

Historia, która zasługuje niemal na nagrodę Darwina skończyłaby się dla pechowego mężczyzny tragedią, gdyby nie pomóc służb ratunkowych. Członkowie ekipy rozkuli muszlę klozetową i ocalili nieszczęśnika. Losy telefonu są niestety nieznane. Zapach, który ofiara odczuwała do czasu przybycia pomocy będzie jednak towarzyszyć mu przez długi czas.

Byłbyś w stanie tak poświęcić się dla telefonu?

Tak
Nie

Wybrane dla Ciebie: