2958
2015 Lipiec 21 przez azure

Sztuka wymaga poświęceń. Wie to każdy, kto kiedykolwiek próbował swoich sił w malarstwie, rzeźbie czy aktorstwie. W obecnych czasach mamy jednak do czynienia z pojawieniem się nowych form sztuki, które są - delikatnie mówiąc - dość trudne do pojęcia dla przeciętnego człowieka.

O tym, że artysta musi być gotowy do przeżywania różnych nietypowych sytuacji przekonała się na własnej skórze Hilde Krohn Huse z Norwegii. W trakcie przygotowywania najnowszego projektu wykonywała w lesie pewien performance.

W odróżnieniu od poprzednich, ten był dość nietypowy z uwagi na to, że nagrywała się będąc... nago, chcąc pokazać związek człowieka z naturą.

W momencie, gdy było blisko zakończenia filmowania, kobieta przez nieuwagę zaplątała się w liny zwisające z drzewa i nie mogła się z nich oswobodzić. Sytuację utrudniał fakt, że w lesie znajdowała się zupełnie sama.

Dramat młodej artystki trwał kilka godzin - dopiero po tym czasie jej przyjaciel zjawił się na miejsce, aby ją odebrać. Na szczęście wyszła z opresji bez szwanku.

"Film urywa się w czasie, gdy wołałam o pomoc. Mimo tego byłam potem uwięziona jeszcze przez ponad pół godziny", powiedziała dziennikarzom. "Kiedy po raz pierwszy odtworzyłam nagranie było mi niedobrze. Potem jednak doszłam do wniosku, że ten 3,5 godzinny film mogę w pewien sposób wykorzystać", dodała.

I nie da się ukryć - wykorzystała. Film pod tytułem "Wisząc w lesie" stał się jej projektem dyplomowym w Szkole Sztuk Pięknych w Londynie. Rzekomo przedstawia bezsilność artysty w starciu między sztuką i rzeczywistością. Nagranie, zdaniem krytyków, jest fenomenalne ze względu na swoją spontaniczność. Do tego stopnia fenomenalne, że zostało nominowane do bycia prezentowanym w Muzeum Sztuki Nowoczesnej Bloomberg. "Niewiarygodne, że wypadek przy pracy może przynieść taką sławę. To właśnie sztuka!", powiedziała Hilde po tym, jak dowiedziała się o nominacji.

Podoba Ci się ten rodzaj sztuki?

Tak, to naprawdę głębokie
Nie, o co chodzi?

Wybrane dla Ciebie: