5680
Marzec 10 przez prabab

Dzień w dzień Caitlin Finley frywolnie napycha swój żołądek 10 tysiącami kalorii. To część jej pomysłu na życie i sposób na łatwy zarobek. Później pręży swoje otyłe ciało przed internetową publicznością, dostarczając rozrywki, amatorom spragnionym takiego widoku. Wszystko dla pieniędzy. Co najdziwniejsze, jej mama nie tylko wie o całym tym procederze, ale wspiera swoją córkę, nieustannie kibicując jej w tym zapewne fatalnym dla zdrowia projekcie. 

Dzięki swojemu pomysłowi 22-latka co tydzień wzbogaca domowy budżet o 130 funtów, czyli około 800 złotych. To całkiem niezłe dochody nawet jak na Wielką Brytanię, z której pochodzi dziewczyna. Caitlin przyznaje, że podobnie jak jej fani - uwielbia swoje otłuszczone ciało. Planuje w przyszłości dodatkowo przybrać na wadze.

„Kocham to jak wyglądam. Zaczęłam tyć, bo kiedy jestem gruba, czuję się seksowniejsza” , opowiada. „Moją specjalnością jest erotyczne masowanie fałd na brzuchu i zarzucanie nimi przed kamerą”.

Chociaż na chwilę obecną odbiorcami tworzonej przez Caitlin „sztuki” jest skromna grupa fetyszystów (wielbicieli mocno krągłych kształtów), 22-latka celuje znacznie wyżej. Chciałaby zostać ikoną i wzorem do naśladowania dla wszystkich „dużych i pięknych kobiet”.

Co zaskakujące, zamiast martwić się stanem zdrowia swojego dziecka, 50 letnia Dorothy - matka masywnej, internetowej modelki, nie widzi w jej działaniach nic złego. Sama często chwyta za aparat fotograficzny i portretuje swoją córkę na lekko rozerotyzowanych zdjęciach.

„Ona mi kibicuje i jest dumna z mojej kariery. To moja najlepsza cheerleaderka” - tak dziewczyna opisuje swoją matkę.

Najwyraźniej dla obu z nich nie ma niczego niezwykłego w codziennym wciskaniu w siebie ponad pięciokrotnie większej od zalecanej porcji jedzenia.

Chociaż Caitlin wylewa się z ubrań, a jej BMI wynosi 80 (zdrowy zakres kończy się na 25), ta kobieta jest przekonana, że jej tryb życia jest nie tylko naturalnym, ale również mądrym wyborem.

„Mam ciśnienie krwi niczym najlepsi sportowcy. To normalne, że czasem tracę oddech wchodząc po schodach” - tłumaczy, jakby lekko oderwana od rzeczywistości.

 „Jeśli stanie mi się coś złego, rozważę zwolnienie tempa. Dopóki jednak to nie nastąpi, nie mam zamiaru się przed niczym powstrzymywać”.

Matka broni wyborów córki, skupiając się tylko na kwestiach obyczajowych: „To przecież nic amoralnego, Caitlin nie rozbiera się, ani nie pokazuje nieznajomym swoich miejsc intymnych. Po prostu prezentuje im swoje krągłości". Jak gdyby całkowicie zapomniała o zdrowotnych konsekwencjach szalonej diety. 

Jedyna nadzieja,  że obie panie się wkrótce  opamiętają, zanim organizm otyłej dziewczyny powie stop, a jej organy wewnętrzne, jeden po drugim, zaczną się wyłączać. Nie ma wątpliwości co do tego, że na obecnie obranym kursie to tylko kwestia czasu.

Czy dla wysokiego zarobku bylibyście chętni poświęcić własne zdrowie?

Tak
Nie

Wybrane dla Ciebie: