3217
2015 Styczeń 9 przez TANKOWSKY

Styczeń - miesiąc złudnych postanowień

Styczeń to prawdziwy dawca nadziei - w większości przypadków fałszywej niestety (patrz noworoczne postanowienia). Dodajmy jeszcze do tego sesję na uczelniach, a mamy naszego pretendenta do największej ilości hejtów.

Luty - miesiąc niekończącego się zimna i samotności

Serio, luty jest strasznym miesiącem, człowiekowi na każdym kroku odmarza tyłek... i jeszcze ten feralny czternasty dzień miesiąca.

Marzec - pierwsze ocieplenie. Chwała św Patrykowi!

Każda wymówka jest dobra, by się napić, jednak marzec przynosi nam coś naprawdę wyjątkowego - 17 marca, dzień św Patryka. Zielone piwka (liczba poczwórnie mnoga) nigdy nie smakowały lepiej.

Kwiecień - marudny miesiąc, ni to ciepło, ni to zimno

Kwiecień w porównaniu do poprzedzających go miesięcy jest już ciut lepszy, jednak te ciągłe "prysznice", jakie serwuje nam pogoda skazują go na wieczne potępienie.

Maj - wreszcie odpowiednia temperatura

Jedyny chyba miesiąc, w którym naprawdę czuć, że mamy wiosnę pełną gębą. Człowiek ma wrażenie, że nie dba o nic. Długie weekendy są z pewnością zaletą. Alergicy natomiast mają... przekichane!

Czerwiec - wreszcie woooolne

Miesiąc, z którego cieszą się głównie młodzi za sprawą upragnionych takich fajnych, długich wakacji. Pozostałym, którzy czasy szkolnej świetności mają już za sobą, należy jedynie współczuć. Duży plus - słońce wreszcie rozgrzewa na dobre.

Lipiec - miesiąc zabawy i beztroski

Lipiec, kochany, wyczekiwany miesiąc wolnego pełną parą: wyjazdów, biwaków, kąpieli w jeziorze. Lipiec jest miesiącem, kiedy jedyne, o co musicie się martwić, to odpowiednia ilość piwa przy grillu.

Sierpień - miesiąc cieknącego potu i ciagłego swędzenia

Każdy kto podróżuje komunikacją miejską zrozumie mój ból, te wszystkie pachy... Wieczorem jest już przyjemnie chłodno, jednak te j*bane komary nie dają żyć...

Wrzesień - król przechadzek

Jeden z najlepszych miesięcy na przechadzkę po parku czy lesie. Pogoda jeszcze niezła, piękne widoki. Domorośli zbieracze grzybów już zacierają rączki! Minus dla niektórych - szkoła.

Październik - swetry i gorąca czekolada

Mało jest rzeczy lepszych od gorącej czekolady czy też kawki w chłodny dzień. Dorzućmy do tego jeszcze wygodny fotel, ulubioną książkę i mamy przepis jak spędzić 31 dni. Szkoła? Uczelnia? Kto by sobie zawracał nimi głowę w październiku.

Listopad - buro, szaro, zimnoooo

Listopad? Naprawdę ktoś potrzebuję wytłumaczenia? Szkoła, plucha, wietrznie, zimno, wszystkich świętych, Zaduszki. Nic tylko zamknąć się w domu i znaleźć pocieszenie w jedzeniu albo Andrzejkach. Neeeext!

Grudzień - jedno słowo: Gwiazdka

Miesiąc wszystkiego. Święta, wolne od pracy, szkoły. Mnóstwo jedzenia i do tego jeszcze prezenty? W ostatnim dniu dochodzi jeszcze najlepsza impreza w roku. Jakieś pytania ?

Wybrane dla Ciebie: