4178
2014 Grudzień 29 przez HugoB
Mieszkańcy centrum Sewastopolu, turystycznego miasta będącego od dłuższego czasu przedmiotem sporu Krymu, zostali ewakuowani. Powód? Ktoś zatrudnił wyjątkowo nieudolną firmę do usunięcia nieukończonego „szkieletora” wieżowca, którego sponsor nie dość, że nie dopełnił związanych z budową formalności, to jeszcze zbankrutował zanim zdążył go ukończyć. Niedokończony apartamentowiec straszy już kilka lat, razi wybijając się nad niską, kilkupiętrową okolicą.

Dopiero po oczyszczeniu działki urząd miasta będzie miał możliwość ponownego sprzedania jej pod nową inwestycję. Chociaż od czasu rozpoczęcia się konfliktu pomiędzy Rosją a Ukrainą nie da się powiedzieć, aby chętni do zostawienia swoich pieniędzy w Sewastopolskim budżecie walili tam drzwiami i oknami, miasto wciąż rozwija się stosunkowo dobrze. Z tego też powodu usunięcie betonowej „zawalidrogi” uznane zostało przez zarządców za priorytet. Nieoficjalnie główną przyczyną, dla której ten smutny, szary i nieukończony blok musi zniknąć, jest jego status wśród bezdomnych i biedoty, wykorzystującej go jako bezpłatne schronienie przed surową, zimową pogodą. Konstrukcja nie została odpowiednio zabezpieczona i – teoretycznie – nieustannie grozi zawaleniem. Co by było, gdyby wywróciła się z ludźmi w środku, zwłaszcza teraz, w czasach politycznej niestałości i wątpliwości co do kompetencji urzędników, roznieconych jak ogień wśród mieszkańców...?

Po dwóch próbach wysadzenia w powietrze całych pięter, aby zrównać niechcianą konstrukcję z ziemią, ekipa wyburzeniowa załamuje już chyba ręce. Wieżowiec, który niby miał rychle się zawalić bez ludzkiej pomocy, jak na złość i na przekór prawom fizyki nie chce zakończyć swojej betonowej egzystencji. Żelbetowy gigant, nieszczególnie wzruszony, jak na złość jedynie przechylił się w stronę pobliskiego osiedla, tworząc jeszcze większe zagrożenie niż przedtem. Większość mieszkańców, nawet tych, którzy tymczasowo muszą zamieszkać u rodziny ze względu na zarządzoną ewakuację, śmieje się z tej sytuacji. Faktycznie, na własne oczy mogli doświadczyć chyba najgorzej zorganizowanej próby wyburzenia 16-piętrowca, jaka kiedykolwiek miała miejsce. Można było się spodziewać, że pierwsza eksplozja nie powali sterczącego nad miastem kolosa. Ale żeby i druga okazała się bezowocna...? Nie wspominając już o tym, że budynek, zamiast złożyć się pionowo do dołu, jak nakazuje sztuka, wychylił się w bok. Zapraszamy do obejrzenia.

Wybrane dla Ciebie: