1121
2015 Wrzesień 22 przez azure

Pewien mężczyzna zgubił w niewyjaśnionych okolicznościach swoją nogę, zostawiając ją w... grillu swoich znajomych. Osoba, która zakupiła sprzęt z niecodzienną zawartością odmówiła jednak jej oddania. Właśnie ta dziwaczna historia stała się tematem przewodnim jednego z filmów dokumentalnych.

Wydarzenie miało miejsce w Maiden w USA. Kiedy dyspozytorka służb ratowniczych podnosiła tego dnia telefon, nie zdawała sobie sprawy, jak dziwną historię usłyszy. Mężczyzna powiadomił ratowników o tym, że w grillu, który zakupił na garażowej wyprzedaży znajduje się... ludzka noga. W zasadzie to jej proteza, ale bardzo wiarygodnie oddająca oryginał - posiadała paznokcie, a nawet ścięgna.

Dzwoniącym był Shannon Whisnant, który wyrażał się o sytuacji z obrzydzeniem. To w zasadzie ostatni moment, kiedy rozważał rozstanie ze znalezionym ‘artefaktem’. Po ogłoszeniu w mediach znaleziska, po odbiór zgłosił się prawowity właściciel - John Wood. Mimo faktu, że mężczyzna domagał się jej zwrotu, Whisnant stwierdził, że „czuje, że należy do niego”, skoro zakupił ją wraz z grillem. Postanowił następnie uczynić z obu przedmiotów atrakcję turystyczną.

Sprawa stała się po jakimś czasie bardzo głośna. Nie uszło to uwadze filmowca Bryana Carberry’ego, który zwęszył genialny materiał na film. Co więcej, wprowadził swój pomysł w czyn i w przyszłym tygodniu ma miejsce premiera dokumentu opisującego historię nogi. Przedpremierowe pokazy miały miejsce na tegorocznym festiwalu Sundance, gdzie zyskały sporo uwagi widzów.

To nie pierwszy raz, kiedy Woods i Whisnant pojawiają się w mediach - kilka lat temu wzięli udział w amerykańskim odpowiedniku serialu „Anna Maria Wesołowska”, gdzie walczyli w sądzie o prawo własności do protezy. Pierwotny właściciel nazwał wówczas  znalazce „antychrystem”. Ten z kolei nic sobie z tego nie robił i założył na złość Johnowi Twittera o nazwie „Footman z Północnej Karoliny”.

Film powstawał niemal przez 7 lat i w międzyczasie stawał przed różnymi problemami. Pewnego razu Woods stwierdził, że obraża się na ekipę i nie będzie występować przed kamerą. Innym razem brakło funduszy, jednak z tym pomogli zaciekawieni internauci z Kickstartera.

Whisnant twierdzi, że cała historia odbiła się bardzo negatywnie na jego życiu. „Sąsiedzi nazywają mnie Rasputinem Południa i nie odzywają się do mnie twierdząc, że nie mam za grosz serca”, twierdzi. Ktoś rzekomo próbował także go postrzelić, a służby porządkowe miały usiłować potrącić go śmieciarką.

Wood z kolei zdecydowanie stawia się w roli pokrzywdzonego - utracił nogę w katastrofie samolotu, w którym zginął także jego ojciec. Po wypadku popadł w narkotyki i alkohol. W mediach cały czas powtarza, że nie chodzi o protezę jako narzędzie do chodzenia, ale raczej jako pamiątkę po swoim ojcu.

Obaj mężczyźni prowadzili przed wydarzeniem zgoła inne życia. Wood był synem magnata meblowego i opływał w luksusach, podczas gdy Whisnant pochodził z biednej rodziny i był raczej nikomu nieznany. Uważa, że noga została zesłana mu jako dar od losu pozwalający się wybić i zyskać sławę, której zawsze mu brakowało.

Ciężko z tej perspektywy stwierdzić, kto w tej sytuacji ma rację. Osąd pozostawimy wam.

Kto powinien otrzymać nogę?

Znalazca - Whisnant
Pierwotny właściciel - Wood