2333
2015 Sierpień 25 przez azure

Istnieje szansa, że w tym roku Grinchowi ze znanej bajki się uda i świąt rzeczywiście zabraknie. Nie chodzi tutaj o brak śniegu czy deficyt choinek, ale o coś o wiele bardziej prozaicznego – biurokrację. Jak się okazało, dopadła ona także osobę, którą wypatruje w grudniu miliony dzieci na całym świecie.

Świety Mikołaj, bo to o nim mowa, zmaga się z nie lada problemem. Jego biuro w Laponii przeżywa najazd... urzędników podatkowych. Zgodnie z opublikowanym raportem finansowym święty jest winny fińskiej skarbówce ponad 200 000 euro. Doprowadziło to do konieczności ogłoszenia niewypłacalności, a co za tym idzie – bankructwa. 

Biuro zlokalizowane na Kole Podbiegunowym należy do parku tematycznego zwanego Wioską Świętego Mikołaja. Pozostałe spółki wchodzące w jego skład nie mają problemów finansowych. Przyczyną zadłużenia, zgodnie z doniesieniami ekonomistów, miał być spadek wizyt rosyjskich turystów stanowiących największy odsetek odwiedzających.

Odpowiedzialny za taki stan rzeczy jest szalejący w Rosji kryzys finansowy i będąca jego skutkiem recesja. W ubiegłych latach ilość gości osiągała liczbę 300 000 rocznie, obecnie ta liczba jest prawie o połowę mniejsza. Ubyło także turystów z Hiszpanii, Grecji i Portugalii - wyznał w wywiadzie Jarmo Kariniemi, dyrektor zarządzający biurem.

Dzieci nie powinny się jednak obawiać, że w tym roku brodaty staruszek do nich nie dotrze. Święta zostaną ocalone prawdopodobnie przez Biuro Rozwoju Regionalnego Rovaniemi. Jego przewodniczący Juha Seppala zapewnia, że to nie koniec działalności Świętego Mikołaja. „Nie ma mowy, że pozostawimy wioskę bez Świętego. Działalność będzie kontynuowana w ten sam lub inny sposób”, tłumaczy Juha.

Po tym jak wiadomość o bankructwie pojawiła się w mediach, dzielni pomocnicy Świętego Mikołaja wzięli sprawę w swoje ręce. Na Facebookowym profilu Biura zamieścili informację o tym, że za żadne skarby nie zamierzają ustawać w swojej pracy. „Pomimo przykrych wiadomości mamy nadzieję na poprawę sytuacji w najbliższej przyszłości. Z pozdrowieniami, Pomocnicy Świętego z Biura Świętego Mikołaja”.

Na ratunek ruszyli także internauci. Korzystając z jednego z portali crowdfundingowych, założono specjalny fundusz, na który każdy może wpłacić dowolną sumę pieniędzy, aby podratować fundusze człowieka, który co roku jest odpowiedzialny za nasze prezenty. Sprawa nie cierpi zwłoki, ponieważ do świąt zostały zaledwie cztery miesiące.

Miejmy nadzieje, że wszystko skończy się dobrze I w tym roku również usłyszymy dzwonki sań oraz usłyszymy “ho-ho-ho”.

Wsparłbyś finansowo Świętego Mikołaja?

Tak
Nie

Wybrane dla Ciebie: