2370
2015 Sierpień 27 przez azure

Pewien mężczyzna wstrzyknął środek na potencję prosto w przyrodzenie, co miało dla niego bardzo przykre skutki.

Wypuszczenie na rynek Viagry było dla wielu facetów szansą na odzyskanie pełni męskości. Zdarzają się jednak niestety przypadki, w których producenci tego farmaceutyku żałują, że w ogóle podjęli jakiekolwiek badania. Wszystko za sprawą ludzkiej głupoty.

Użytkownik pewnej internetowej społeczności o sugestywnie brzmiącym nicku "SoreCock" zdawał na bieżąco relację ze swoich poczynań. Co takiego zrobił?

Po tym jak jego urolog zawiódł go w jego problemach z potencją, mężczyzna postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Z uwagi na brak dostępu do Viagry z legalnego źródła, zdecydował się... zamówić jej domowej roboty zamiennik przez sieć. To jednak nie koniec historii.

Zamiast zażyć go doustnie, poszedł o krok dalej - wstrzyknął sobie specyfik bezpośrednio w penisa. Dwudziestosiedmiolatek początkowo był zadowolony z efektu. Jego żona ponoć również. Problem pojawił się jednak nieco później...

"Chyba mnie trochę poniosło...", napisał spanikowany po kilku godzinach. Z uwagi na obecność substancji w przyrodzeniu i brak możliwości wystąpienia cyrkulacji krwi... jego erekcja nie ustępowała.

SoreCock próbował wszystkiego, począwszy od umieszczania członka w lodowatej wodzie przez zażywanie leków na uspokojenie. Nic nie pomagało i przez cały czas był "gotów do działania". Jeden z użytkowników zalecił mu wykonywanie wysiłkowych ćwiczeń fizycznych, aby zmusić krew do przepłynięcia w inne rejony organizmu. To także nie przyniosło rezultatu.

Mijały kolejne godziny i skończyły się możliwe rozwiązania. Pomimo niewyobrażalnego wręcz wstydu, nadeszła pora wizyty na ostrym dyżurze. "Przez cały czas ukrywałem moją erekcję", napisał po zdarzeniu. Kiedy nadeszła kolej SoreCocka, badający go lekarz doskonale wiedział, co należy zrobić.

Z pomocą długiej igły spuścił on z jego członka wystarczającą ilość krwi, aby zmusić go do powrotu do naturalnego stanu. Po wszystkim jego męskość przybrała barwę, którą można określić jako znajdującą się między czarnym i granatowym. W czasie powracania do zdrowia, mężczyzna odczuwał spontaniczne erekcje przez kilka kolejnych dni.

Sądzicie, że SoreCock oduczył się majstrowania przy swojej męskości na zawsze? Nic bardziej mylnego. Planuje na swoim forum powtórzenie wyczynu. Tym razem jednak zamierza staranniej odmierzyć dawkę. Życzymy mu powodzenia!