5859
2014 Wrzesień 6 przez Moviefreak
Kultowe postery opierają się na symbolice, są intrygujące, niejednoznaczne i przez to dające się interpretować na wiele sposobów. W przedstawionym zestawieniu nie ma miejsca na interpretację tego, co autor chciał powiedzieć i przekazać za pośrednictwem swojego obrazu - to oczywista i dosłowna ilustracja. Przy okazji wysoce nieudolna. Autorzy tych plakatów serwują nam szaloną zabawę z Photoshopem i dość dramatyczny wybór między zdeformowanymi postaciami aktorów, ogólną brzydotą i szalonymi pomysłami graficznymi. Głównie jednak plakaty epatują prostotą - w złym znaczeniu lub nieudolnym kopiowaniem. Oceńcie jednak sami - piszcie w komentarzach.

Główną wadą tego plakatu jest to, że spojleruje treść filmu.

Porażająco głęboka symbolika tego plakatu wymyka się wszelkim ocenom. Nasza rada - Matka Boska powinna mieć w klapie Wałęsę, który w klapie ma Więckiewicza.

Ten plakat mówi wszystko; będzie to film bez dekoracji. Ale na serio, oprócz wartości ujemnej jaką ten film wnosi do polskiej kinematografii, motyw na plakacie wygląda jakby był dokładnie odwzorowany z plakatu do filmu “The Snatch” (Przekręt). Cezary Pazura wyjawił w jednym z wywiadów, że nie widzi nic złego w inspirowaniu się filmami Tarantino i Ritchie.

Czy upasiony Jared Leto szokuje? Na pewno tak, ale dotyczy to wyłącznie fanek zespołu 30 Seconds to Mars. Z punktu widzenia komunikacji plakatu filmowego, ten "pomysł" jest co najwyżej "gruby".

Głupia mina, a więc musi być śmiesznie.

Jeżeli ktoś się wahał, pójść czy nie? - Po zobaczeniu tego plakatu natychmiast poleci do kas (oddać bilet).

Wydaje się, że chodzi o wkręcanie żarówek, ale po co ta czerwona suknia?

Serio? musimy tu coś dodać? raczej plakat "broni" się sam...

Zgadujemy, że autor serwując tę "filozoficzną zagadkę" chciał zmylić lub nawet odstraszyć fanów tej mega-produkcji Sci-Fi.

Tu oczywiście plagiat, czyli kopia 1:1 plakatu do filmu Ocean's Twelve.

Może ten plakat nie jest bardzo zły, ale dostał straszną zjebkę na zachodzie, więc publikujemy za nimi.

Subtelność - dorównuje sile rażenia broni trzymanej w rękach.

Oto recepta, jak nawiązać i oddać hołd, a jednocześnie zremakeować jeden z najgorszych plakatów lat 90-tych.

Zabaw z photoshopem ciąg dalszy. Wyszło "gustowne" zaproszenie do remizy na tańce.

Zabawa z kolorami i wielkie łby, pomimo milionów podobnych plakatów - nie wychodzą z mody. Graficzna nieudolność podana z "subtelnością" charakterystyczną dla polskich zabaw w photoshopie grubo ponad 10 lat temu.

Ta para powinna sprzedać film - tak pomyślał zapewne grafik. Nie udało się ani z pomysłem na plakat, ani z filmem.

Bardziej depresyjnie się nie da.

Jak okładka kasety/płyty z muzyką disco-polo. Ale pewnie taki był plan.

Avatar, ale tym razem nie niebieski.

Jaki film, taki plakat.

Bez komentarza

Ciekawe czy ktoś zapłacił autorowi plakatu.

Z tym, jak i wszystkimi pozostałymi plakatami Zmierzchu, jest dokładnie tak, jak z filmami z tego cyklu: patrzysz z niedowierzaniem, śmiejesz się i mimo, że jesteś świadkiem nieopisanego horroru, nie możesz oderwać wzroku. Grupa przypadkowych postaci, jakby wyjęta z gazetki reklamującej modę gotycką, kilka wilków i trójka głównych bohaterów zastygłych w dziwnych pozach - imitujących bieganie.

Historyczny plakat do najgorszej odsłony z serii o Super-człowieku. Kolejny raz jakość plakatu dorównała jakości filmu.

Twarz kasowego twardziela mocno się opatrzyła, a więc dodano literki..,. ogromne literki (dalej nic).

Wybrane dla Ciebie: