5767
2015 Kwiecień 27 przez prabab

Nie jest tajemnicą, że cenzura w Chinach jest faktem. Kontrola dostępu do treści w ChRL to sprawa starsza, niż panujący w tamtych okolicach komunizm. Jak podkreślają jednak specjaliści, większość regulacji dotyczy spraw bardzo błahych. Nie są prawdą pogłoski jakoby władze tego państwa zakłamywały fakty historyczne, bądź przedstawiały obywatelom światową sytuację geopolityczną w krzywym zwierciadle. Fakt, odpowiednie dawkowanie tych informacji i utrzymywanie zainteresowania opinii publicznej z dala od nich sprawia, że Chińczycy mogą uchodzić za lekko oderwanych od rzeczywistości. Zaledwie kilka dni temu tamtejsza państwowa Komisja Pracy, Publikacji, Radio i Telewizji (SARFT) wprowadziła nowy zestaw regulacji dotyczących mediów publicznych i dóbr kultury. Przepisy rzekomo utkane zostały w odpowiedzi na zwiększającą się popularność Hollywoodzkich produkcji w Państwie Środka. Teraz niedopuszczone do dystrybucji zostaną wszelkie treści zawierające nawiązania lub sugestie związane z gwałtem, nekrofilią, „wyuzdaną seksualnością", morderstwami, samobójstwami, bądź porwaniami. Biorąc pod uwagę, że to tematy pojawiające się w praktycznie każdym wysokobudżetowym amerykańskim filmie, Hollywood będzie miało ciężki orzech do zgryzienia. To jednak nie najdziwniejsze rzeczy, które zostały wpisane w Chinach na czarną listę. Prezentujemy 10 z nich, uchodzących za najbardziej absurdalne.

Konsole do gier

Fani Playstation czy Xboxa nie mają czego szukać w Chinach. Konsole są tam nielegalne od 2000 roku, kiedy to tamtejsze ministerstwo zdrowia na spółkę z ministerstwem edukacji przedstawiło opinii publicznej raport wskazujący na „niepodważalny, negatywny wpływ gier wideo na umysły młodych ludzi”. W styczniu 2014 roku zezwolono w ramach eksperymentu na rozprowadzanie konsol w strefie wolnego handlu w Szanghaju i wycofano się ze ścigania ich nabywców. Nie wiadomo jednak jak długo ten „eksperyment” potrwa i do jakich wniosków – jak na chwilę obecną – doszedł Chiński rząd.

Avatar... w 2D

Najbardziej kasowy film w historii Chińscy odbiorcy mogli obejrzeć tylko w trójwymiarze. Chociaż oficjalnym wytłumaczeniem była większa opłacalność pokazów w 3D (bilety są odpowiednio droższe, nic dziwnego), zakulisowo wiadomo, że ta decyzja nie była aż tak prozaiczna. Chiński, lokalny rynek filmowy zbudowany jest głównie w oparciu o dotacje rządowe. Musi być zyskowny – prawa wolnego rynku sięgają nawet komunistycznego ChRL. Wyświetlenia Avatara w 2D odbierały widownię wyprodukowanym na miejscu dwuwymiarowym filmom, co w efekcie mogło doprowadzić od okropnego krachu Chińskiego przemysłu filmowego.

Piersi Kate Winslet

Kiedy filmowy Titanic wypłynął ponownie do kin w 2012 roku z okazji stulecia słynnej katastrofy morskiej, z Chińskiej wersji filmu wycięto całą słynną sekwencję, w której grany przez Leonardo DiCaprio bohater malował nago Kate Winslet, „niczym francuską kobietę”. Przyczyna? Film Jamesa Camerona wyświetlano w 3D. Cenzorzy uznali, że tak realistyczne przedstawienie żeńskich piersi odciągnie zainteresowanie Chińskich mężczyzn od prawdziwych kobiet.

Tajemnica Brokeback Mountain

Oscarowy film pierwotnie planowano dopuścić do kin ze względu na jego walory artystyczne, nawet mimo tego, że główny wątek opowiadał o homoseksualnej miłości dwóch mężczyzn, co jest w Chinach wciąż tematem tabu. O zakazie zaważyły kwestie polityczne – reżyser Ang Lee pochodzi z Tajwanu, demokratycznego państwa oddzielonego od ChRL, którego istnienia Chiński rząd oficjalnie nie uznaje. Po otrzymaniu Oscara, reżyser nie mógł powstrzymać się od wykorzystania chwili sławy aby zwrócić uwagę świata na walkę o niepodległość Tajwanu. Efekt? Zakaz emisji „Tajemnicy Brokeback Mountain” w całym Państwie Środka.

Podróże w czasie

Czy coś jest na rzeczy? Zakaz pokazywania w mediach podróży w czasie towarzyszy Chińskim programom telewizyjnym od dawna, chociaż do 2011 roku nie był ściśle przestrzegany – regulacje sugerowały jedynie, aby unikać „frywolnego podejścia do historii poprzez prezentowanie nieprawdopodobnych fabuł”. Zmiany wprowadzone w 2011 roku całkowicie wycofały książki, filmy i seriale, w których występują wehikuły czasu, twierdząc, że „brakuje w nich pozytywnego spojrzenia na przyszłość, gdyż możliwość zmiany przebiegu każdego wydarzenia po fakcie odbiera sens życiu”. Jest w tym trochę racji. Ale żeby od razu cenzura...?

Materiały szargające dobre imię ChRL

Jeżeli Twoje dzieło, czy to książka, czy utwór muzyczny, przedstawia w złym świetle Państwo Środka, bądź dowolnych jego bohaterów, nie masz co liczyć na to, że przepuszczone zostanie przez sito cenzury. Z filmu „Men in Black” usunięto wszystkie sceny z Chinatown, pod pozorem prezentowania fałszywych stereotypów. Z filmu Skyfall wycięto sekwencje, w których James Bond walczył z Chińskimi kryminalistami. Wielka Hong-Końgska gwiazda, Chow Yun-fat, zniknął z filmu „Piraci z Karaibów”, gdyż jego charakteryzację z długą brodą uznano za krzywdzącą dla znanych z mało bujnego zarostu Azjatów.

Seriale „prezentujące amerykański styl życia”

W kwietniu 2014 roku na „listę ksiąg zakazanych” trafiły liczne, popularne amerykańskie seriale, takie jak „Teoria wielkiego podrywu”, „NCIS”, czy „Żona idealna”. Powód? Propagują amerykański, kapitalistyczny styl życia. Co ciekawe, jak zauważyli dziennikarze LA Times, „zaskakującym” zbiegiem okoliczności cenzura nie dotknęła produkcji przedstawiających amoralne zachowania świata zachodu, takie jak „Mistrzowie uwodzenia”, „The Walking Dead”, czy „Czysta krew”.

Reinkarnacja bez zgody rządu

Buddyści mogą poczuć się szczególnie dyskryminowani w ChRL: Od 2011 roku, jeżeli planują się zreinkarnować po śmierci, muszą otrzymać odpowiednie pismo, zgodę od rządu. To dość ciekawy zwrot akcji w walce o „separację kościoła i państwa”, z układem sił całkowicie odwrotnym niż w Europie czy USA. Oczywiście wszystkie dobra kultury, w których dowolny bohater reinkarnuje się po śmierci nie wziąwszy wcześniej udziału w tym biurokratycznym cyrku, zostały wycofane z obiegu, a ich rozpowszechnianie stało się zakazane. Jesteśmy ciekawi w jaki sposób Chińskie organy ścigania weryfikują, czy czyjaś dusza powróciła do życia.

iTunes

Kolejny zakaz podyktowany tylko i wyłącznie przesłankami politycznymi. Kiedy w 2008 roku, w trakcie trwania mistrzostw olimpijskich w Pekinie, na iTunes trafił album z piosenkami wspierającymi wolność okupowanego przez ChRL Tybetu, reakcją rządu było wylanie dziecka z kąpielą, czyli zablokowanie dostępu do sklepu muzycznego Apple w całym kraju.

Kwiat jaśminu

Po „jasminowej rewolucji” w Tunezji, na początku 2011 roku, kwiat jaśminu, włącznie z symbolicznymi jego przedstawieniami, wpisany został na listę „znaków kontrabandowych”, sąsiadując... z nazistowską swastyką. Chociaż zakaz używania wizerunku tego kwiatu jest oficjalnym prawem, z oczywistych względów nie ściga się osób łamiących je, chociaż nie ma co liczyć, że trafi na koszulki. Szczególna popularność jaśminowej herbaty w Chinach przyczyniłaby się do aresztowania przynajmniej połowy populacji Państwa Środka.