3757
Styczeń 5 przez prabab

Kiedy Aniela McGuinness usłyszała od lekarzy, że konieczne będzie przeprowadzenie u niej zabiegu usunięcia piersi, od razu wiedziała, że podejdzie do zabiegu na swój sposób: kreatywnie i z humorem.

32-letnia aktorka mieszkająca w Hollywood już dawno temu pogodziła się z tym, że prędzej czy później nadejdzie dla niej czas pożegnania z jej naturalnym biustem. Ma to zapisane w genach - typowo kobiece nowotwory od wielu pokoleń prześladują rodzinę Anieli. Po tym, jak w 2013 roku jej mama przegrała walkę z rakiem jajników, aktorka podjęła decyzję o prewencyjnej mastektomii.

Chociaż taka decyzja przez niektórych uznana zostałaby za cokolwiek kontrowersyjną, w tym przypadku okazała się być jak najbardziej słuszna. Zaledwie trzy dni przed umówionym terminem zabiegu u 32-latki faktycznie zdiagnozowano nowotwór.

„Potrzebowałam wydzielić trochę tej kreatywnej energii, poczuć się potrzebna. Skupienie się na tym projekcie pozwoliło mi odciągnąć myśli od zabiegu i pomogło mi przez to wszystko przejść”, mówi Aniela

„Szukałaś kiedykolwiek w Google zdjęć kobiet po mastektomii? Wyszukiwarka pokazuje tylko szereg smutnych twarzy, jedna obok drugiej, wszystkie oświetlone szpitalną żarówą”, tłumaczy 32-latka. To właśnie ta szarość i nijakość przechodzących przez to co ona kobiet zainspirowała ją do zostania pozytywnym wyjątkiem

„Wiedziałam, że będę musiała usunąć piersi, zaplanowałam więc sesję fotograficzną, pamiątkę tego, jak oryginalnie wyglądały. Nie chciałam jednak, żeby powstałe portrety przypominały zdjęcia wyciągnięte z kroniki policyjnej”

„Te zdjęcia miały uchwycić to, jak się czułam”. Sztuczne piersi i wciąż łysa po chemioterapii głowa to świetna okazja, żeby stać się lalką albo manekinem

„Koniec z nudnymi zdjęciami przed i po. Niech ludzie zobaczą w moich zdjęciach proces, ewolucję, życie, ale przede wszystkim niestłamszone okolicznościami losu POCZUCIE HUMORU!”

„Chcę na zawsze zmienić to, jak kobiety patrzą na mastektomię”, kończy Aniela