24.05.2017 20:15

Młoda mama ujawnia jak naprawdę wygląda depresja poporodowa

KATEGORIA: INSPIRACJE
24000
KATEGORIA: INSPIRACJE

Nie jest tajemnicą, że media społecznościowe tworzą wyidealizowane standardy i oczekiwania wobec każdego, włączając również świeżo upieczone matki. Kathy DiVincenzo, młoda mama dwójki dzieci, zmęczona oglądaniem idealnych mam na Facebooku, wraz ze swoją przyjaciółką i fotografką Danielle Fantis postanowiiły pokazać nie tak piękną, ale na pewno bliższą prawdy stronę macierzyństwa.

Kathy cierpi na depresję poporodową, ma stany lękowe i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Wiedziała, że nie jest sama w walce z tym stanem, więc opublikowała swoją historię na Facebooku, aby pomóc rozpowszechniać wiedzę na temat tej choroby.

Kathy i Danielle pracowały razem przy tej sesji zdjęciowej. Uderzające zdjęcia pokazują, jak różne bywają dni kobiety z taką dolegliwością „w jednej chwili jesteś szczęśliwa i pełna zaufania, ale już następnego czujesz się bezradna i bez siły nawet, aby opuścić łóżko”.

Wiele kobiet po narodzinach dziecka boi się, że sobie nie poradzi, ma zły nastrój. Jednak nie każda "łza" młodej matki, chwilowy psychiczny dołek czy zwykły niepokój to objaw depresji. Jeśli jednak kobieta faktycznie cierpi z jej powodu, konieczna jest specjalistyczna pomoc.

Należy również pamiętać, że depresja poporodowa może nie ujawnić się od razu, czyli gdy kobieta bardzo szybko po porodzie świetnie radzi sobie sama ze wszystkimi obowiązkami, jest tak zwaną „idealną mamą”, a pojawiają się jedynie dyskretne symptomy, które nie przypominają na pierwszy rzut oka depresji. Każde nienaturalne, nawet subtelne zmiany w zachowaniu są sygnałem, że możemy mieć do czynienia z istotnym problemem. 

Niemal każda młoda matka bywa przemęczona, niewyspana i zmartwiona. Ale czerpie siłę z tego, że dziecko na nią patrzy, że się uśmiecha, wyciąga do niej rączki.

Matka dotknięta depresją poporodową pozbawiona jest tego pozytywnego wzmocnienia - jej kontakt z dzieckiem ją nie cieszy. Wszystko wykonuje niemalże mechanicznie. 

Musimy odrzucić założenie, że depresja poporodowa jest zawsze łatwa do zauważenia, ponieważ w jednym na siedem przepadków tak nie jest. Musimy zacząć zadawać młodym rodzicom pytania jak się czują, ale z większym zaangażowaniem niż zwykłe „Ej, jak się czujesz?”, które spowoduje klasyczną odpowiedź „wspaniale”. Musimy nauczyć się odczytywać znaki i symptomy choroby i potrafić wspierać dotkniętych depresją.

Inspirujący post Kathy i jego silna przesłanie dotarło do ogromenj grupy osób. "Pokażmy innym, że nie muszą cierpieć w milczeniu".

Oto link do strony Kathy DiVincenzo.

Czytaj więcej
Udostępnij znajomym