7467
Luty 8 przez Tristia

Powiadają, że miłość jest najsilniejszym i najpewniejszym ze wszystkich uczuć. Zapewne każdy, kto choć raz przeżył długotrwały i pełen namiętności związek jest w stanie temu przytaknąć. Gdy więc sprawy zaczynają się komplikować, a relacja z naszą miłością traci na sile, nasz organizm zaczyna wariować, czego nieprzyjemne skutki odczuwa całe ciało. Przyjrzyjmy się zatem zmianom, które nawiedzają ludzki organizm w trakcie i po rozstaniu.

Złamane serce

Okazuje się, że złamane serce nie jest tylko zwykłym powiedzonkiem, które nie ma odniesienia do rzeczywistości. Po utracie naszej drugiej połówki (i nie poruszamy tutaj kwestii alkoholu), serce na swój sposób odczuwa fizyczny ból.

Szybciej, wolniej, szybciej...

Dzieje się tak za sprawą natłoku negatywnych myśli i emocjonalnej burzy, z którą zmaga się nasze ciało. Wskutek tego nasze serce nieustannie przyśpiesza i zwalnia, co możemy odczuwać jako bolesny ucisk w klatce piersiowej.

Czy mózg może odczuwać ból?

Mózg nie posiada receptorów bólowych, choć sam odpowiada za przetwarzanie bodźców i interpretowanie ich w formie bólu. Mimo wszystko, gdy pod lupę weźmiemy przypadki osób świeżo po zakończeniu związku, okazuje się, że jest to całkiem możliwe...

Jak to udowodnić?

Jeden z eksperymentów zakładał pokazanie osobom ich ex podczas stałego monitorowania pracy ich mózgu. Wystawienie tych osób na widok niedawnej miłości uaktywniło te obszary mózgu, które odpowiadały właśnie za aktywowanie bólu.

Powód?

Jest tak ponieważ fizyczny i emocjonalny ból dzieli ze sobą te same sieci neuronowe, które działają jak swego rodzaju kable odpowiedzialne za przesyłanie informacji. W tym wypadku przesyłaną informacją jest ból.

Zmęczenie i tłusty brzuszek

Zgadza się, osoby które przeżyły rozstanie cierpią na ciągłe zmęczenie, a ich ciało zaczyna magazynować pokłady tłuszczu w dole brzucha, czyli tam, gdzie najmniej go potrzebujemy.

Kortyzol

To właśnie ten hormon powoduje powyższe negatywne zmiany. Im dłużej tkwimy w smutku i żalu związanym z rozstaniem, tym więcej hormonu stresu wydziela się w naszym organizmie.

Narkotyk

Gdyby przyjrzeć się aktywności mózgu narkomana na głodzie i osoby, która utraciła swoją miłość, to wskazanie różnic byłoby naprawdę problematyczne. Właśnie dlatego po rozstaniu odczuwamy brak bliskiej nam niegdyś osoby tak samo jak brak środka, od którego potencjalnie bylibyśmy uzależnieni.

Czas leczy rany

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wraz z upływem czasu gospodarka hormonalna się stabilizuje, a negatywne myśli odchodzą w zapomnienie. Jeśli wiemy, jak sobie z tym poradzić, to wychodzimy po tym doświadczeniu silniejsi i pewniejsi siebie.