11346
Wrzesień 26 przez Skyer

Do jednego z najokrutniejszych morderstw ostatnich lat doszło w stanie Floryda w USA. 24-letni Fidel Lopez wpadł w bestialski szał, gdy w trakcie uprawiania seksu ze swoją dziewczyną ta dwukrotnie wykrzyczała imię swojego byłego męża. 

Na policję zadzwonił sam morderca, zgłaszając, że jego dziewczyna leży nieprzytomna w łazience i nie oddycha. Był zrozpaczony i przerażony, błagając operatora o jak najszybsze przysłanie pomocy. Przybyłym na miejsce funkcjonariuszom wyznał, że wraz ze swoją dziewczyną, Marią Nemeth, spożywali alkohol i uprawiali seks, po czym Maria źle się poczuła i udała do łazienki, gdzie stracił z nią kontakt. Policjanci nie mieli jednak cienia wątpliwości po zapoznaniu się z ciałem kobiety, że została ona brutalnie zamordowana.

Detektywi śledczy w oparciu o zebrane na miejscu morderstwa dowody i zeznania Fidela ustalili faktyczny przebieg zdarzeń - 24-latek zamienił się, jak sam twierdzi, w "potwora", gdy Maria w trakcie stosunku wykrzyczała imię swojego byłego męża. Wpadł w szał i zaczął demolować mieszkanie, a gdy jego dziewczyna starała się go uspokoić, zaatakował ją, ogłuszając. Następnie penetrował ją butelką od piwa, prostownicą do włosów i własnymi pięściami. Wkrótce potem postanowił ją wypatroszyć. Po wszystkim dokładnie umył ręce, zapalił papierosa i zadzwonił na policję.

Gdy informacja o tym morderstwie trafiła do mediów, sąsiedzi pary byli wstrząśnięci, nie przypuszczając, że mijali na co dzień Fidela nie zdając sobie sprawy, kim tak naprawdę jest. "Nigdy nie wiedział, jak się właściwie zachować", wyznał w wywiadzie dla lokalnej telewizji jeden z mieszkańców osiedla, na którym doszło do zabójstwa. "Nie zawierał z nikim żadnych przyjaźni", dodał.

Fidel Lopez przebywa obecnie w więzieniu Broward County Jail. Ciąży nad nim zarzut morderstwa pierwszego stopnia oraz napaści seksualnej. Prokuratura walczy o karę śmierci dla 24-latka.