4562
Wrzesień 26 przez prabab

Trzyletni chłopiec cudem przeżył kilka dni bez jedzenia na mrozie w puszczy rojącej się od wygłodniałych dzikich zwierząt, odziany tylko w lekkie, nieodpowiednie do panującej pogody ubrania.

Mały Tserin Dopchut przez trzy dni, które spędził w syberyjskiej dziczy, zdany był tylko na siebie. Chłopiec miał przy sobie tylko kawałek czekolady, który musiał dostarczyć mu energii na przetrwanie chłodnych nocy. Trzylatek zaginął po tym, jak nierozważnie podążył w głąb tajgi za swoim psem

W okolicy czym prędzej zorganizowano akcję poszukiwawczą za dzieckiem, żeby uratować je przed obrażeniami, a nawet śmiercią z ręki (albo łapy?) dzikich zwierząt grasujących w lasach niezmierzonej tajgi. Morderczy mróz skuwający nocami Syberię o tej porze roku nie zwiększał szans trzylatka na przeżycie.

Ubrany jedynie w lekkie odzienie Tserin przetrwał dwie noce tylko dzięki temu, że zbudował sobie schronienie wśród korzeni modrzewia. Pies, który wyprowadził dziecko w głąb puszczy, sam znalazł drogę powrotną, pozostawiającą za sobą chłopca na pastwę losu.

Trzylatka szukały setki osób. Chłopiec ostatecznie odnaleziony został przez swojego wujka, rozpoznawszy głos wołającego za nim krewnego. „Pierwsze, o co zapytał bezpieczny już maluch, to o swój zabawkowy samochodzik”, przyznaje gubernator Tuwy, autonomicznej republiki w Rosji, na której terenie doszło do zaginięcia

Tserin powiedział, że w lesie zjadł trochę zabranej ze sobą czekolady, a potem położył się spać w suchym miejscu pod drzewem”, dodaje ucieszony szczęśliwym zakończeniem tej sprawy polityk.

Wioska, z której pochodzi chłopiec, urządziła przyjęcie, świętując jego powrót. Trzylatkowi nadano symboliczne drugie imię, inspirowane słynną powieścią „Księga Dżungli” - Mowgli.

„Sytuacja była naprawdę bardzo niebezpieczna. Rzeka Mynas jest rwąca i lodowata, gdyby wpadło do niej małe dziecko, na pewno by zginęło. W lesie czyhają wilki i niedźwiedzie, polujące na co popadnie, gromadząc zapasy tłuszczu na zimę”, wyjaśnia miejscowy naczelnik policji, Ayas Saryglar. To niesamowite, że chłopcu nic się nie stało