2594
Sierpień 17 przez prabab

Ta historia to dowód na to, że miłość nie raz odnajduje się w najmniej spodziewanych miejscach – czasem nawet po drugiej stronie słuchawki telefonu, którego numer ktoś nabazgrał na ścianie w publicznej toalecie.

Dziesięć lat temu, pracujący jako kierowca tira w mieście Brighouse w Anglii Mark Ellis bawił się w miejscowym pubie. Nie wiedział jeszcze, że zwykłe wyjście na piwo zakończy się zdarzeniem, które całkowicie zmieni tor jego życia, zwłaszcza, że było tak niepozorne – ot, robiący sobie przerwę na załatwienie potrzeby fizjologicznej mężczyzna dostrzegł na ścianie toalety numer telefonu...

Podpis przy niechlujnym graffiti obiecywał dobrą zabawę: „Jak chcesz nieźle zaruch*ć, to zadzwoń do Donny”. Lekko podchmielony, rozbawiony napisem 51-latek ostrożnie odpowiedział na tę intrygującą ofertę SMSem.

Cześć, co robisz?”, mężczyzna zapytał ukrywającą się za tajemniczym numerem telefonu Donnę Roberts, przełamując lody już w pierwszej wiadomości jaką przesłał… do swojej przyszłej żony.

Jak przyznaje Mark, zrobił to tylko z ciekawości, chcąc upewnić się, czy numer z pubu faktycznie istnieje i prowadzi do żywej, prawdziwej osoby.

SMS bardzo zaskoczył utrzymującą się z pracy sekretarki Donnę. Pilnująca swojej prywatności kobieta zastanawiała się, skąd ktokolwiek, kto zapytał ją tak nagle o samopoczucie, mógł zdobyć jej numer telefonu. Prawda musiała ją zdziwić

Okazało się, że numer telefonu Donny znalazł się w publicznej toalecie nie bez pomocy jej nieprzyjemnego ex-partnera, chcącego w ten sposób zemścić się na byłej dziewczynie.

Po długich wyjaśnieniach między kobietą a Markiem nawiązała się przyjemna konwersacja, prowadząca ostatecznie... do randki.

Nietypowa relacja między kierowcą tira a sekretarką z czasem przemieniła się dla nich obojga w miłość życia. Para pobrała się niedługo później. Teraz Mark i Donna wychowują jako małżeństwo dwójkę dzieci: ośmio- i dziewięciolatka.

„Nasze dzieci nie wiedzą jak naprawdę się poznaliśmy”, przyznaje Donna, „Oficjalna wersja jest taka, że ich tato napisał do mnie SMSa przez pomyłkę”, kończy